Wyniki wyszukiwania dla frazy: własność mieszkania

Na stronie znajduje się 161 rezultatów. Strona 2 z 5

Post

Wysłany: 2008-04-23, 09:50

Od dewelopera kupiłem mieszkanie, zbliża się termin podpisania ostatecznej umowy notarialnej. Mieszkanie to jest przeznaczone dla córki. Umowa deweloperska została zawarta jakiś czas temu (ok. 100 tys.), obecna wartość m2 mieszkań jest o 50% wyższa. Jaki sposób przekazania własności byłby najkorzystniejszy:

lpodpisanie 2 aktów notarialnych przekazujących własność: deweloper->ja, ja->córka? Tak wydawałoby się najprościej, ale w tym wypadku musiałbym ponieść koszty notarialne dwukrotnie. Ile wyniosłyby byłyby koszty notarialne od darowizny, skoro rynkowa wartość mieszkania wzrosła?
ldokonanie darowizny pieniędzy wpłaconych deweloperowi i przeniesienie prawa do zawarcia z nim umowy przekazującej własność? Czy taka umowa darowizny musiałaby mieć formę notarialną i jakie byłyby jej koszty?
lpodpisanie jednej umowy notarialnej przenoszącej od razu własność mieszkania z dewelopera na córkę? W umowie przedwstępnej notarialnej jest przewidziana możliwość wskazania przeze mnie osoby, która ma zostać właścicielem. Czy to wskazanie może zostać dokonane ustnie przed notariuszem w momencie podpisywania umowy? Jednak chyba w takiej umowie musiałaby się znaleźć wzmianka o darowiźnie i opłaty byłyby inne niż przy przeniesieniu własności na mnie?

Drugi problem dotyczy warunków darowizny. Mieszkanie ma być ostatecznie własnością córki, ale chciałbym zabezpieczyć też w jakiś sposób syna, któremu nie jestem w stanie kupić drugiego takiego mieszkania. W szczególności nie chciałbym, aby córka mogła w przyszłości sprzedać albo wynająć komuś innemu to mieszkania, gbyby jej było niepotrzebne a syn nie miał gdzie mieszkać. Rozumiem, że w umowie darowizny mieszkania (wersja 1 powyżej) można bez przeszkód zamieścić tego rodzaju zastrzeżenia, ale czy da się to skutecznie przeprowadzić również wybierając wersję 2, a zwłaszcza 3?


Post

Wysłany: Nie Lut 17, 2008 12:34 pm

Witam Państwa!

Chciałbym poruszyć temat ogrodzenia osiedla wojskowego między ulicami
Myśliborska-Portowa. Uważam,że w jak najszybszym trybie należy podjąć
działania w celu postawienia ogrodzenia wraz z ochroną. Myślę, że zamiast
wynajmować garaże po okolicznych posesjach, płacić za ich wynajęcie powinno
się ogrodzić osiedle. Podkreślam, że teren osiedla tzn. place, ulice i
chodniki, trawniki są wykupione na własność przez lokatorów po cenie rynkowej,
tego są utwardzone. Uważam,że jest to marnotrawstwo. I teraz NAJWAŻNIEJSZE:
przez osiedle przejeżdżają złodzieje SAMOCHODÓW, którzy OKRADAJĄ PIWNICE i
MIESZKANIA,A DO NASZYCH ŚMIETNIKÓW WYRZUCANE SA GRUZ I nieczystości Z
PRYWATNYCH POSESJI.Ponadto DZIECI na osiedlu NIE SA CHRONIONE.

Proszę wziąć przykład z osiedla przy Strumykowej, czy u nas nie można by się
tak zorganizować i przegłosować malkontentów?Proszę o wypowiedzi na ten temat.
Pozdrawiam.

Post

Wysłany: Wczoraj 22:38

Jestem współwłaścicielką domu jednorodzinnego. Wejście do zajmowanego przeze mnie mieszkania usytuowane jest od strony ogrodu. Dostać się tam mogę wąską ścieżką, wzdłuż części zamieszkanej przez współwłaściciela (na zasadzie zgody sąsiedzkiej).
Większe zakupy, wywóz śmieci, opróżnianie szamba, dowóz węgla opałowego, itd., możliwy jest tylko przy skorzystaniu z drogi dojazdowej do rampy kolejowej (własność na podstawie księgi wieczystej: 1. Skarb Państwa, 2. Południowa Dyrekcja Kolei Państ.,3. prywatna osoba, wszystkie podmioty w stosunku 1/1)
Teren ten, wraz z interesującą nas drogą dojazdową, został wydzierżawiony innemu kontrahentowi, właścicielowi sąsiedniej działki budowlanej. Umowa dzierżawna została zawarta bez możliwości mojego udziału w tej dzierżawie.
Obecny dzierżawca nie wyraża zgody na dalsze korzystanie przeze mnie wspomnianej drogi dojazdowej (zapowiedział nowe inwestycje na tym terenie).
Moje pisma do PKP S.A. (zarządzający tym terenem) nie odniosły skutku.

Jakie mogę podjąć działania, które nie pozbawiłyby mnie drogi koniecznej?
Na czym polega złożenie do Sądu Wniosku o Ustanowieniu Drogi Koniecznej?

Post

Wysłany: 2009-01-26, 09:31

Rzeczpospolita opublikowała kolejny artykuł o sytuacji prawnej małżonków z rozdzielnością majątkową i związanej z tym kwestią ponoszenia "opłat za mieszkanie":

Opłaty za mieszkanie po rozwodzie
Izabela Lewandowska 24-01-2009
"Płacenie za lokum, które należało do majątku wspólnego rozwiedzionych małżonków, jest powinnością obojga aż do czasu podziału majątku i przyznania lokalu jednemu z nich."

Pomińmy wpadkę z zakresu znajomości ustawy o własności lokali ("Jeśli w danym domu jest takich mieszkań co najmniej osiem, ich właściciele tworzą wspólnotę mieszkaniową...") - takie "kwiatki" to już tradycja Rzepy

Konkluzja artykułu:
"do czasu podziału majątku dorobkowego i przyznania mieszkania na wyłączną własność byłej żonie mąż – także gdy w nim nie mieszka – obowiązany jest jako współwłaściciel ponosić jedną drugą związanych z nim wydatków i opłat."

Zatem zarówno zaliczki na utrzymanie nieruchomości wspólnej, jak i koszty eksploatacji lokalu, byli współmałżonkowie ponoszą wspólnie.

Post

Wysłany: 2008-01-25, 17:03

ja to bym pierwsze pytanie zadała czy to jest spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu czy też spółdzielcze lokatorskie.. w każdym razie.. spółdzielcze prawo jest prawem ograniczonym i dopóki spółdzielnia nie ma uregulowanych gruntów to nie może przekształcić lokalu w odrębną własność ponieważ z każdego budynku musi być odłączony lokal i przydzielony dla lokalu stosownie do powierzchni udział w gruncie bo samo spółdzielcze prawo jakie masz nie ma gruntu (jest to ograniczone prawo rzeczowe) a póki spółdzielnia nie ma ich uregulowanych to niestety nie da rady wykupić mieszkanie z gruntem. co do przekształcenia jeśli spółdzielnia będzie już miała uregulowane grunty to można to zrobić i u notariusza to kosztuje jakieś 230 zł od tego musisz zapłacić vat i opłatę sądową za wpisy do księgi wieczystej, założenie etc. stawka notariusza w tym przypadku jest stała i nie zmieni się dopóki nie zostanie zmieniony przepis (nie ma znaczenia wartość mieszkania), całość bym szacowała jedna na około 1200 w max zaokrągleniu ponieważ opłata sądowa jest wysoka (około 400 zł) plus koszty wypisów które otrzymujesz ty, spółdzielnia, sąd i inne urzędy..

Post

Wysłany: 2009-02-15, 19:40

Witam, mam kilka pytań odnośnie posiadanych przeze mnie dwóch różnych umów do różnych lokali.

Pierwsza umowa to Umowa użytkowania wieczystego i sprzedaży lokalu oraz udziału w budynku wielokanałowym i zawarta sotałą pomiędzy Gminą miejską a mną na starych zasadach.
Druga umowa to Ustanowienie odrębnej własności lokalu i umowa przeniesienia własności lokalu zawarta pomiędzy spółdzielnia mieszkaniową i mną na zasadach ustawy o spółdzielniach z 2007r

Zaciekawiły mnie pewne różnice pomiędzy nimi, a umowy przecież dotyczą one moim zdaniem tego samego bo wykupu mieszkania na własność, ale moge się mylić.

W umowie pierwszej występuje coś takiego jak współużytkowanie wieczyste, czego nie znalazłem w umowie drugiej, dlaczego tak się stało i w umowie drugiej nie ma nic na ten temat?
Wynikałoby z tego że mieszkanie którego dotyczy umowa druga teoretycznie jest moje, lecz nie dokońca , bo grunt na którym się znajduje należy nadal do spółdzielni.

oraz o co chodzi ze stwierdzeniem z umowy drugiej:
strona nabywająca zobowiązuje się do ponoszenia wszelkich wydatków związanych z utrzymaniem i eksploatacją lokalu oraz otrzymaniem i eksploatacją nieruchomości wspólnych a także nieruchomości stanowiacych mienie spółdzielni.
Co to za wydatki dotyczące eksploatacji i utrzymania?

Prosiłbym o wyjaśnienie jaknajprostszym językiem czego dokładnie dotyczą te umowy i skad ta różnica pomiędzy nimi.

Post

Wysłany: Sob 03 Kwi, 2004 00:59

CytatCytat:


Co innego krytyka, a co innego szkalowanie
Niemożliwe byłoby nazywanie bez dowodów swego byłego chlebodawcy, prezydenta, laureata Pokojowej Nagrody Nobla przestępcą W ten sposób "Lepperowie" i "Kaczyńscy" nie zrobiliby kariery politycznej, odpadliby już na starcie.
Niezależnie od ordynacji naród dorasta, PIS i SLD mają podobne notowania.
Lech Wałęsa wjeżdża do Stanów jako VIP, a Kaczyńscy boją się dać na granicy do pobrania swoje odciski palców. Obawiam się, że Jarek, taki "niezaradny", nie dostałby nawet wizy, taki nieustabilizowany, nie ma dzieci, żony, żadnego majątku, ani nawet na własność mieszkania, tylko 20000zł oszczedności, spłaca jeszcze zaciągnięty przed wyborami kredyt, (dane z Jego oświadczenia majatkowego).
Czy takiemu człowiekowi powierzyłbyś swoje pieniądze
A propos tego oświadczenia, jest tam tak nabazgrane, że nie jestem pewien, czy dobrze odczytałem, ale zdaje mi się, że w obecnej kadencji dostał się do jakiejś rady nadzorczej. Może teraz mu się poprawi
Już tam w Stanach dobrze wiedzą, kto jest i był u nas czyim agentem.

Post

Wysłany: 2008-11-21, 10:51

Jestem prawie trzy lata po rozwodzie, chciałabym wystąpić o podział majątku, ale zanim to uczynię proszę o poradę w pewnej nurtującej mnie kwestii. Sprawa dotyczy mieszkania w którym obecnie zamieszkuje były małżonek i jest jego właścicielem. jest to dość skomplikowana sprawa, gdyż mieszkanie dostaliśmy w trakcie trwania małżeństwa z zakładu pracy eksmęża, były to pomieszczenia gospodarcze które zostały przerobione na mieszkania ze środków przyszłych najemców czyli naszych. Po kilku latach najmu dostaliśmy zgodę na wykup mieszkania na własność, jednak wtedy już mój eksmąż wiedział, że zamierzam wnieść sprawę o rozwód, a jego pani adwokat poradziła mu, aby wykupił mieszkanie dopiero po uzyskanym rozwodzie tym samym pozbawiając mnie wszelkich praw do mieszkania. Dlatego nie wiem czy oni mają rację, bo z kolei mój adwokat mówił, że mimo iż wykupi mieszkanie sam to i tak będę miała prawo do połowy wartości mieszkania pomniejszonej o jego nakłady własne. Dwoje adwokatów i dwie różne opinie. Pytanie kto ma rację? W tamtym czasie zależało mi tylko na jak najszybszym rozwodzie nie myślałam o podziale majątku, a z moim eks nie idzie sie dogadać. Jednak mamy syna i chcę go zabezpieczyć na przyszłość, a wydawanie pieniędzy na sprawę która może być przegrana mija się z celem. Dlatego zależy mi na dowiedzeniu się kto w moim wypadku ma rację. Pozdrawiam

Post

Wysłany: Pią Paź 14, 2005 19:14

CytatCytat:

Wlasnie dostalem oficjalna odpowiedz BX. Tresc ponizej:

"Szanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, że nie możemy przychylić się do Państwa prośby wyrażonej pismem z dnia 11.10.2005 r. Zgodnie z powołaną w temacie umową przedwstępną, akt notarialny przenoszący własność mieszkania musi zostać podpisany nie później niż dnia 31.12.2005 r. W związku z powyższym pozostajemy na stanowisku, iż obie strony zobowiązane są uczynić wszystko, aby uczynić zadość wyżej powołanym zapisom celem zachowania pewności i bezpieczeństwa obrotu prawnego."

CytatCytat:


ja sie niezgadzam,pewnie dostane to samo pismo?
co robimy?
nagłasniamy sparwe w mediach?
moze rzepa? co?
mr.t. mozę zrobic coś w GW?tak?


Wyborcza bedzie pisac artykul o mozliwosciach obnizki jakie daje wejscie w zycie ustawy czy tez rozporzadzenia. I jak BX tak nas potraktowal to pewnie pojawi sie jako czarny bohater artykulu.

Postaram sie uonaocznic te zle PR jakims szychom w BX.

Post

Wysłany: 2008-10-01, 14:14

CytatCytat:

Wykidajło
Widać że masz interes i to duży w tym aby dezorientować i wprowadzać w błąd. Bardzo się napracowałeś. Jestem pełen podziwu. Ale sensu w tym jak na lekarstwo.
Po pierwsze nikt nie będzie musiał oddać bonifikaty za grunt przy sprzedaży mieszkania. Okres 5-letni o którym piszesz dotyczy podatku od zysku między kupnem a sprzedażą mieszkania. Nie zapłaci go natomiast osoba która pieniądze ze sprzedazy mieszkania przeznaczy na kupno innego mieszkania.

CytatCytat:

Uparłeś się z tą sprzedażą jak osioł. Chyba nie myślisz że połowa albo więcej mieszkańców "Chemika" nagle zechce sprzedać mieszkanie?

CytatCytat:

Chyba że ty byś chciał kupić?

CytatCytat:

Po drugie, nie masz argumentów to straszysz podatkiem katastralnym choć takowy jest zapowiadany od dawien dawna ale jakoś nie słychać żeby miał być wprowadzony. Podtrzymuję swoje zdanie że pełna własność gruntu jest zawsze lepsza niż użytkowanie wieczyste.

CytatCytat:


Po trzecie, Zarząd jest po to żeby zarządzał mieniem Spółdzielców tylko i wyłącznie w ich interesie

CytatCytat:

Nie informowanie o przysługujących prawach Spółdzielców jest również ukrywaniem i oszukiwaniem

CytatCytat:

Nie zamierzam dłużej z Tobą polemizować, szkoda mi czasu.

Słusznie, Maniuś. Wykorzystaj go lepiej na czytanie.

Post

Wysłany: Nie 14-10-2007, 14:49

CytatCytat:

nie podobają mi się stwierdzenia typu " wpusc go do mieszkania i nie podpisuj oficjalnie protokołu" "będziesz miał wyremontowane mieszkanie i bedziesz nim dysponował"; należy zabezpieczyć się oczywiscie umową i spisac warunki szczegółowo w umowie przedwstępnej notarialnej, protokół nalezy bezwzględnie spisać jako dowod na to ze dopełniles warunków umowy i przekazałeś mieszkanie, troche wiary w ludzi i prawo!!!!!jezeli uzgodnicie wszystkie szczegóły i podpiszecie dobrze sformuowana umowę to kupujący musialby byc szalencem zeby nie chciec zapłacić reszty kwoty za mieszkanie, którego nie bedzie właścicielem i stracić zadatek a do tego utopić pieniądze w remoncie


Kasiaj, czy Ty w ogle czytałaś tekst Xsiola?
Chodziło o to, że kupujący chciał nie zapłaciwszy całej ceny sprzedaży przejąć mieszkanie i je sobie remontować. A jak sobie wyremontuje, to swoje mieszkanie będzie sprzedawał (jak zechce. A jak nie?), nie wiadomo , jak długo mu na to zejdzie. W każdym bądź razie, jak sprzeda swoje mieszkanie, to wtedy dopiero zapłaci resztę ceny sprzedaży.
Xsiol pytał o poradę, jak ma zabezpieczyć swoje interesy.
Co mu miałam napisać? Żeby podpisał akt notarialny (czyli tym samym przeniósł własność mieszkania), nie mając zapłaconej całej ceny sprzedaży? Bo może klient mu zapłaci za pół roku, a może wcale?
Sprytny kupujący w takim przypadku niczym by nie ryzykował, sprzedajacy natomiast tak - swoim mieniem (mieszkaniem).

Podpisanie protokołu mogłoby z kupującego uczynić "posiadaczem" mieszkania i jak wówczas niekłopotliwie wyegzekwować swoje prawo własności, jeśli do aktu notarialnego sprzedaży nie dojdzie, bo "posiadacz" swojego mieszkania nie sprzeda, więc pieniędzy na kupno nie będzie miał?

"Trochę wiary w ludzi"? Owszem. Trochę. To właściwe słowo.

Post

Wysłany: 2008-10-01, 08:12

Wykidajło
Widać że masz interes i to duży w tym aby dezorientować i wprowadzać w błąd. Bardzo się napracowałeś. Jestem pełen podziwu. Ale sensu w tym jak na lekarstwo.
Po pierwsze nikt nie będzie musiał oddać bonifikaty za grunt przy sprzedaży mieszkania. Okres 5-letni o którym piszesz dotyczy podatku od zysku między kupnem a sprzedażą mieszkania. Nie zapłaci go natomiast osoba która pieniądze ze sprzedazy mieszkania przeznaczy na kupno innego mieszkania. Uparłeś się z tą sprzedażą jak osioł. Chyba nie myślisz że połowa albo więcej mieszkańców "Chemika" nagle zechce sprzedać mieszkanie? Chyba że ty byś chciał kupić?
Po drugie, nie masz argumentów to straszysz podatkiem katastralnym choć takowy jest zapowiadany od dawien dawna ale jakoś nie słychać żeby miał być wprowadzony. Podtrzymuję swoje zdanie że pełna własność gruntu jest zawsze lepsza niż użytkowanie wieczyste. Jest to przede wszystkim uniezależnienie się od wzrostów cen gruntów.
Po trzecie, Zarząd jest po to żeby zarządzał mieniem Spółdzielców tylko i wyłącznie w ich interesie a nie po to by robił prywatę jak to się dzieje teraz Panie Wykidajło.
Nie informowanie o przysługujących prawach Spółdzielców jest również ukrywaniem i oszukiwaniem, kolego.
Nie zamierzam dłużej z Tobą polemizować, szkoda mi czasu. Na koniec powiem Ci że mimo Twojego zaangażowania w dezinformację, bardzo dużo ludzi już wie jakie mają prawa bo to Spółdzielcy są właścicielami mienia Spółdzielni a nie Zarząd. Jeśli Zarząd czyli pracownicy najemni opłacani przez Spółdzielców nie wywiązują sie ze swoich obowiązków to należy ich jak najszybciej zmienić.
Życzę miłego bicia piany Panie Wykidajło.

Post

Wysłany: Cz, 16 paź 2008, 21:54

Jestem w III klasie liceum i razem z kolegą zamierzamy po skończeniu szkoły otworzyć tor kartingowy przy jakimś centrum handlowym - u nas w okolicy tego brakuje. Obliczyliśmy że potrzebujemy tak ok. 45 tys. Sprzęt, wyposarzenie, narzędzia kosztują mniej, ale wynajem placu to kwota kilku tysięcy i musimy mieć chociarz na pierwszy miesiąc i jeszcze rezerwę kilku tysiecy. Ze swoich oszczędności będziemy mieć po 5 tys. zł + może uda się coś pożyczyc od znajomych i rodziny więć ok 15 tys. może się uzbiera, ale brakuje nadal 30-35 tys. W jaki sposób uzyskać te pieniądze - dotacje czy kredyt ? Na kredyt zwykle trzeba mieć zabezpieczenie, a my nie posiadamy żadnego mieszkania, gruntu czy auta na własność.

Oczywiscie będziemy musieli otworzyć działalność, nie znamy się też na mechanice za duzo i będziemy musieli mieć jakiegoś jednego pracownika chociarzby na pół etatu. Czy do takiej działalosci potrzebna jest kasa fiskalna czy można sie z tego rozliczać w inny sposób ?

Zakończenie roku mam chyba 28 kwietnia i potem tylko jeszcze matury prawdopodobnie do 15 maja będzie po wszystkim. Chcielibyśmy ruszyć od czerwca. Od czego powinniśmy zacząć i w jakich terminach żeby mieć pieniądze na ten biznes
tzn.:
-otwarcie działalności
-ubieganie się o dotacje
-przed tym jeszcze rozmowu z właścicielami terenów no i ustalenie terminu podpisania i obowiązywania umowy
-kontakty z dostawcami sprzętu
-potrzebny też będzie magazyn na sam początek tak z 30-40 metrów kwadratowych przynajmniej na przechowywanie sprzętu i opon.

jeśli ktoś prowadzi podobny biznes to jego rady będą bardzo pomocne. Jesli przypadkiem ktoś ma też namiary na firmy zajmujace się gokartami (sprzedarz, serwis, częsci) to też takie informacje wykorzystam.

Post

Wysłany: 2008-09-29, 21:02

MrW, mylisz się i to bardzo.
1. Wykup gruntu nie wiąże się w przypadku Spółdzielni "Chemik" z praktycznie żadnym dodatkowym kosztem gdyż koszty wykupu gruntu z przyznaną przez Gminę bonifikatą 80% rozłożone na raty pokryłyby w całości obecne opłaty za wieczyste użytkowanie. Co więcej, po spłaceniu kosztów wykupu gruntu(w bardzo krótkim czasie) odpadłaby opłata za wieczyste użytkowanie a więc i zmniejszyłby się czynsz. Posiadając grunt na własność uniezależnilibyśmy się również od wzrostów cen gruntu i rosnącej w związku z tym opłaty za wieczyste użytkowanie.
Ad 2 i 3. Wykup gruntu nie obliguje właścicieli do zakładania wspólnot mieszkaniowych. Nadal może istnieć Spółdzielnia Mieszkaniowa "Chemik". Jeśli będzie prawidłowo zarządzana, nie tak jak w tej chwili, to czynsze na pewno spadną.
Ad. 4 Mylisz pojęcia mieszkania spółdzielczego własnościowego z pełną własnością lokalu.
Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu jest prawem ograniczonym a właścicielem mieszkania jest Spółdzielnia. W przypadku pełnej własności, właścicielem mieszkania jest osoba która nabyła prawo odębenj własności lokalu. Ten drugi przypadek nie obliguje do wyłączania się ze Spółdzielni i tworzenia wspólnoty, natomiast zabezpiecza właściciela mieszkania na wypadek np. upadłości Spółdzielni.

Post

Wysłany: 30 11 2007, Piątek, 14:59

CytatCytat:

Wyodrębnione nieruchomości w odrębną własność są skreślane z majątku spółdzielni i stają się odrębnym majątkiem ich właścieciela. Można by rozważać wpisywania zadłużenia do księgi wieczystej - ale nikt nie da gwarancji, że osoba taka dobrowolnie będzie dalej spłacała zadłużenie wobec innych członków Spółdzielni, którzy jej sfinansowali termomodernizację. Dochodzenie takich wierzytelności na drodze sądowej jest długie i kosztowne.
Wartość mieszkań po termomodernizacji wzrosła, więc jeżeli ktoś chce się wyodrębnić od Spółdzielni i stać właścicielem swojej nieruchomości musi spłacić w całości zaciągnięte w jego imieniu zobowiązanie wobec innych członków Spółdzielni.

Po pierwsze, spółdzielnia nadal będzie zarządcą budynku i nadal to do spółdzielni będą odprowadzane opłaty, więc ci, co płacą, dalej będą płacić, a ci, co nie płacą, to przecież nie przekształcą mieszkania. Po drugie, w umowie notarialnej można zastrzec, że właściciel wyodrębnionego lokalu będzie nadal ponosił opłaty z tytułu funduszu termomodernizacyjnego w dotychczasowej wysokości, do momentu wpłaty takiej to a takiej kwoty (czyli spłaty całości kosztów termomodernizacji jego budynku w części przypadającej na jego lokal). Nadal nikt nie napisał jasno i wyraźnie, w jaki sposób te koszty termomodernizacji zostały policzone. I bardzo proszę wreszcie zacząć odpowiadać na moje pytania oraz wątpliwości, bo odnoszę wrażenie, że Pan ich po prostu unika jako niewygodnych.

Post

Wysłany: 03 12 2007, Poniedziałek, 22:44

Re: Headstar
Szanowny Panie,

wydaje mi się, iż ma Pan zbyt mało danych by wyciągać wnioski dotyczące przekształceń mieszkań w Naszej Spółdzielni.
Spróbuje Panu wyjasnić dlaczego korzystniej jest przekształcać mieszkania lokatroskie w odrębną własność w 2008 roku niż w roku 2007 przy założeniu, że nie będzie konieczności opłacania VAT-u.
Proszę zauważyć, że tzw. "inne należności" wykazane w przesłanych Państwu pismach przestaną byc wymagalne po 31 grudnia 2007 roku tj. po wykonaniu przez zarząd spółdzielni stosownej uchwały ZPCz. o jednorazowym pokryciu nadwyżek kosztów nad przychodami z lat 1994 - 2001 wykazanych w bilansie w pozycji rozliczenia międzyokresowe.
Przekształceń mieszkań w odrębna własność czy też tworzenie wspólnot mieszkaniowych nie dokona się w okresie kilku , a nawet kilkunastu miesięcy - więc nie jest to problem dla Spółdzielni. Biorąc pod uwagę, iż intencją ustawodawcy było rozbicie mocą ustawy korporacji jaką są spółdzielnie mieszkaniowe każdy z nas ma świadomość, iż ten proces jest nieunikniony i te kilka miesięcy nie ma żadnego znaczenia.
Co do terminu 3 miesięcznego to powiem Panu szczerze, że jest on nierealny do zrealizownia nie tylko w Naszej spółdzielni ale także w wielu innych. Mam nadzieję, iż kiedyś powrócimy do rozmowy, gdy będzie Pan członkiem wspólnoty mieszkaniowej i zmierzy sie Pan z problemami wynikającymi z zarządzaniem nieruchomością wielolokalową.
Pozostałe pomówienia pominę, gdyż są poniżej tolerowanego przezemnie poziomu dyskusji z osobą ukrywającą się pod pseudonimem. Mogę z Panem na te tematy porozmawiać osobiście - po uzgodnieniu terminu spotkania.
Co do kwalifikacji i kompetencji nie będę się odnosił, gdyż nie wiem do jakiego organu w spółdzielni lub do jakiej osoby Pan je kieruje. Moje kwalifikacje i kompetencje do bycia członkiem rady nadzorczej w spółdzielniach mieszkaniowych, czy też w spółkach Skarbu Państwa mogę zawsze udokumentować.
JPJ

Post

Wysłany: 30 Stycznia 2009, 06:57

CytatCytat:

3 budowa budynku mieszkalno-biurowego (?)
4ab nowe osiedle (?) budynki mieszkalne + usługi
5 tu się ewidentnie coś dzieje, ale nie mam pojęcia co jest grane, co robią i co tam będzie (jak dla mnie, to miejsce na większe usługi i mieszkania z widokiem na miasto czy park)

CytatCytat:

1 miejsce na zwieńczenie pierzei ulicy Klasztornej jakimś budynkiem o funkcji mieszkalnej

CytatCytat:

9 teren pusty, ogrodzony płotkiem ;p miejsce pod kamienice lub restauracje/pub czy też fajny placyk z fontanną i ławkami

CytatCytat:

11 tu też wielki potencjał, tylko niemam pojęcia czyj to teren... jak dla mnie parkingi podziemne, rozrywka, usługi jak już to małe, no i mieszkania na wyższych piętrach plus obowiązkowo rekreacja

Własność klasztoru oo. franciszkanów, póki co prowizoryczny parking (ogólnodostępny). Kiedyś były pomysły na zagospodarowanie typu dom pielgrzyma, ale jak widać, bez efektów.
Niebieskie 12 to chyba teź parking.

Imho trochę za dużo bys chciał budować Trochę wolnej przestrzeni też się przyda
No i chyba (przynajmniej dla mnie) czytelniejsza byłaby mapa płaska albo zdjęcie satelitarne. Albo obrazek przerobiony na imageshack zamiast oryginału

Post

Wysłany: 23 12 2008, Wtorek, 08:24

CytatCytat:

Jeden oszołom, który ma tylko i wyłącznie swój własny interes, potrafił zbuntować i zablokować wykup większej części mieszkańców. Śmie życzyć Wesołych Świąt ludziom

CytatCytat:

którzy żyją w stresie i mają coraz mniejszą szansę na wykup mieszkania. Wesołe Święta to ma ta część mieszkańców, która nie dała się zmanipulować i ma już Akt własności!

CytatCytat:

My ofiary podżegaczy wykupimy być może swoje mieszkania za parę lat, ale po cenach wolnorynkowych. Apeluję do ludzi, którzy pozakładali sprawy zastanówcie się jeszcze póki jeszcze jest (teoretyczna) szansa na wykup!


"Podżegacze"??? Terminologia jak "za komuny"... Mogę zrozumieć żal i zdenerwowanie, i mam nadzieję, że Twoje intencje są szczere. Ale powtarzam jeszcze raz: nie można tolerować działań nieprawnych; a po drugie - prawo jest prawem, i skarżący mieli prawo do tego, by pozwać Spółdzielnię do sądu.

Nie wyobrażam sobie, by po rocznych procesach, gdy pierwsze wyroki wskazują olbrzymią szansę na zwycięstwo, zaangażowaniu się finansowym (i nie tylko), otrzymaniu wsparcia także od sąsiadów, ktokolwiek zrezygnował nagle, stając się de facto poszkodowanym, choć w tym przypadku nikt nie zapewni tym osobom zwrotu kosztów czy czasu, który zmarnowali, gdyby zrezygnowali teraz, gdy wyroki są blisko. A wszystko dlatego, że istnieje presja społeczna, podniecana przez Zarząd SMM, który ma interes tylko w tym, by osoby skarżące przegrały, odstępując od sprawy, i by panowało nihil novi.

@"AK": Twój apel także jest związany z pewnym osobistym interesem, nieprawdaż? Pytanie jednak jest takie: czy interes jednych jednostkek musi spowodować rezygnację innych jednostek z realizacji ich praw? Nie! Ponadto osoby skarżące uchwały mają jednakowy interes w tym, by wykupić swoje mieszkanie i mieć odrębną jego własność - dokładnie tak, jak Ty!

Post

Wysłany: Sob Paź 25, 2008 7:22 pm

Mam mieszkanie spółdzielcze własnościowe i do spółdzielni złożyłem wniosek o odrębną własność. Ziemia jest własnością spółdzielni. Wszystko wydawało się że jest dobrze.
W listopadzie ma być sporządzony akt notarialny.
Mnie niepokoi taka sprawa- spółdzielnia mój cały blok i ziemię obciążyła hipoteką ( długi w banku), prawie wszyscy w bloku mają mieszkania własnościowe czyli pospłacane kredyty – ale na całym bloku i ziemi w dalszym ciągu ciąży hipoteka.
Wiem że znowelizowana Ustawa o SM art. 44 ust 11 nie dopuszcza do powstawania hipoteki łącznej.
Proszę o radę- czy powinien być zapis w akcie notarialnym mówiący o tym że moja nieruchomość będzie bez obciążeń hipotecznych ?

Przejrzałem dwa akty notarialne sporządzone w dwóch różnych kancelariach notarialnych w jednym jest mowa że hipoteka została zaciągnięta na budowę tej nieruchomości,
a w drugim nie ma na ten temat żadnej mowy.

Jakie jest Państwa stanowisko w tej sprawie ?
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

Post

Wysłany: 25 09 2008, Czwartek, 21:39

Kto myślał, że sprawę przekształceń w naszej spółdzielni uda się załatwić podobnie jak w innych spółdzielniach – szybko i bezboleśnie – to na pewno dopiero się wprowadził.
Każdego miesiąca z każdego budynku wpływają do kasy spółdzielni konkretne pieniądze.
Z chwilą uzyskania odrębnej własności przez określoną ilość mieszkańców danej nieruchomości, MOGĄ ONI SAMI decydować o wielu sprawach dotyczących ich budynku i ich pieniądzach.
Komu zależy na prowadzeniu osobnego rozliczenia dla KAŻDEJ NIERUCHOMOŚCI . A tak nakazuje Ustawa.
Sprawy w Sądzie są wyznaczone na najbliższe miesiące, ale nawet wyrok potwierdzający słuszność zaskarżenia Uchwały SMM nie spowoduje natychmiastowego spisania nowych Aktów Notarialnych.Zarząd ogłosi przetarg na prace geodezyjne związane z nowym podziałem. Dopiero po wykonaniu podziału, rejestracji nowych działek, wykonaniu map, zostanie ogłoszony nowy projekt Uchwały SMM. Po zapoznaniu członków tych budynków, których obejmował pozew złożony w Sądzie z treścią Uchwały i przyjęciu jej ( zakładając, że nikt jej nie zaskarży do Sądu ponownie ) nastąpi podpisywanie Aktów Notarialnych.
A zbiegnie się to zpewne z rozpoczęciem EURO 2012 J
A mogło być tak pięknie L
Jeżeli komuś się spieszy, a chciałby uzyskać odrębną własność swojego mieszkania na normalnych warunkach – proponuję zmienić miejsce zamieszkania – po za Miechowice.

Post

Wysłany: w 21 Lip 2008, 08:46

po przeczytaniu powyzszych postów wydaje mi się , że nie wszyscy wiedzą co znaczy własność a co własnościowe.Umowę ze spółdzielnią podpisaliśmy przed 31.lipca 2007 więc staliśmy się posiadaczami spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu -na podstawie umowy pisemnej ze spóldzielnią.Właścicielem mieszkania własnościowego jest sółdzielnia,a jego posiadaczowi przysługuje tylko słabsze prawo,tzw.ograniczenie rzeczowe.Inaczej jest w przypadku pełnej własności.Właścicielem jest posiadacz lokalu.Dla przeciętnego członka spółdzielni nie ma jednak wielkiego znaczenia , czy ma mieszkanie własnościowe czy ma pełną własność.Oba lokale można sprzedać,odziedziczyć lub wynająć.Zależy nam na tym żeby być właścicielami i mieć akt notarialny i spać spokojnie.Dalej to już wiemy,że spółdzielnia nas oszukała i niewiele robi żeby uregulować problem gruntu.Uważam ,że należy się skoncentrować jak zmusić spółdzielnię do energiczniejszego działania.Moja propozycja to złożyć (pojedynczo a najlepiej zbiorowo wszyscy zainteresowani)na najbliższym posterunku policji zawiadomienie o popełnionym wykroczeniu.Jeżeli zarzuty się potwierdzą policja przekaże wniosek do sądu.Czekam na inne pomysły.

Post

Wysłany: Cz, 5 lip 2007, 10:40

Witam,

obecnie pracuję na cały etat i chciałbym dorobić. Dowiedziałem się z forum, że będę musiał płacić składkę zdrowotną. Moja firma będzie miała profil produkcyjny - 1-osobowa. Sprzedaż przewiduję na allegro do klienta końcowego, wątpię, abym nawiązał współpracę z innymi firmami które zajmowałyby się dalszą odsprzedażą.

Czy muszę zadeklarować podczas rejestracji firmy jej siedzibę ? Czym mogę zarejestrować firmę na adres mojego zameldowania (mieszkanie moich rodziców?) Nie posiadam żadnego lokalu na własność. Mogę ewentualnie u rodziny "wynająć lokal" , ale z tego co się dowiedziałem to niestety i tak będę musiał płacić jakiś podatek mimo, że lokal będzie "za darmo". Z tego co wyczytałem na forum będę musiał odprowadzać część pieniędzy do fiskusa za "wynajem" lokalu. Jeśli mój "lokal" będzie zajmował 1-2m kwadratowe to czy to wystarczy czy urząd się doczepi ? Czy musi to być lokal czy wystarczy, że ktoś z rodziny "wynajmie" mi 2m2 (np. częśc pokoju) swojego mieszkania do prowadzenia działalności ? Wiem, że trochę kombinuję, ale chętnie odprowadzałbym wszystkie "podatki", ale dopiero od dochodu, a nie od prowadzenia firmy która nawet nie przynosi dochodu.

Nie przewiduje dochodu większego niż 1000zl/rocznie. Chciałbym włożyć w ten interes jak najmniej tak, aby zobaczyć czy się w ogóle opłaca. Jakie są minimalne koszty stałe przy prowadzeniu takiej firmy w moim przypadku ?

Post

Wysłany: środa, 19 marca 2008, 17:17

Cześć wszystkim
Widzę nowe twarze i nowe tematy, super!
Zacznę od Jarsona- tez kombinowałam żeby mieszkania wynajmować przez swoją firmę- nie opłaca się, VAT to morderca i ewidencjonowanie wszystkiego to stos papierków i roboty..., Szkoda czasu.

Witam Marios i ciesze się, że dołączyłeś do nas. Twoje uwagi są bardzo cenne jest dział "przedstaw się" w sekcji Hyde Park (chyba)- tam znajdziesz info o innych i możesz wkleić o sobie.

Marcin- dobrze zrobiłeś sprawdzając mieszkanie- chciałam ci zwrócić uwagę na jedna rzecz w takich kamienicach. We Wrocławiu kamienice komunalne są większości wykupione na własność przez lokatorów i zarządzane przez firmy specjalizujące się w tym. Wspólnota płaci za usługi i jest OK., Ale... Współwłaściciele kamienicy ponoszą solidarnie wszystkie koszty związane z utrzymaniem budynku. Jak dach się wali (nic nadzwyczajnego u nas) to remont dzieli się na mieszkańców, np. 80,000 zł /10 mieszkań = 8000 zł każdy. Jeśli w budynku mieszka kilka pań emerytek i wdów, patologia lub matka z 3 dzieci bez męża to marne szanse żeby mieli te 8k i wtedy remont stoi. To też weź pod uwagę, gdy planujesz zakup.

A tak poza tym to ceny we Wrocławiu stoją w miejscu. Wszędzie czytam, że spadają, ale nie widzę tego. Chce kupić jakieś nowe mieszkanie, ale na razie nic się nie zjawiło, czekam cierpliwie. Ceny najmu są OK, chętnych dużo.
Natomiast działki pod Wrocławiem to inna bajka- ceny rosną aż miło patrzeć.

W tym roku chce sprzedać dom, w którym mieszkam, bo planujemy budować nowy. Działka już czeka, zastanawiam się tylko jak to zrobić żeby sprzedać dom korzystnie? Czy sama go wycenie właściwie czy mam zatrudnić eksperta?
A może nie sprzedawać tylko wziąść kredyt na budowe nowego domu...

Post

Wysłany: Czw Lis 15, 2007 11:07

Witam serdecznie sąsiadów. Czy ktos zapoznawał się już z terścią aktów zaproponowanych przez Hossę? W ich treści znajdują się zapisy budzące zastrzeżenia m. in to , że nie będziemy zgłaszać zastrzeżen, ani korzytac ze środków odwoławczych w zakresie realizacji inwestycji....- wyrokiem SO w Wa- wie mówiące o tym, że zastrzeganie aby wszelkie spory były rozwiazywane polubownie, jest klauzula abuzywnę. Poza tym GI Hossa nie informowała np zo zmianie projektu i wybudowaniu BB. Nie mozmna tu więc mówic o zwyczajach dobrosąsiedzkich. W akcie jest także zapis mówiący o zrzekaniu się roszczeń wynikających z umów przedwstępnych, oraz punkt mówiący o tym że ponosić będzimy koszty zw. z nieruchomością nie tylko mieskzaniami ale też częściami wspolnymi, od momentu odbioru mieszknia. Zgonie z ustawa o własności lokali utzrymanie ich spoczywa na właścicielu a właścicielem jest HOssa- do momentu podpisania aktu. My oczywiście winniśmy ponosić koszty licznikowe swoich mieszkań itp ale za pozostałe koszty odpowiada Hossa. Odbiór mieszkania jest czynnoscią cywilnoprawną a nie przeniesieniem własnosci. Własność zostanie przeniesiona dopiero aktem notarialnym

Post

Wysłany: 2008-09-23, 16:49

Nie wysilił się Pan, Panie Wykidajło. Coś mało argumentów.

Zgodnie z prawem rzymskim, pełna własność mieszkania, to także własność gruntu, na którym budynek jest usytuowany. Tak więc członkowie spółdzielni dysponujący mieszkaniem o charakterze własnościowo – spółdzielczym nie są właścicielami mieszkania. Spółdzielnia Mieszkaniowa odprowadza do Gminy od tych gruntów opłatę za wieczyste użytkowanie. Gdyby grunt był własnością mieszkańców, to nie trzeba byłoby ponosić kosztów opłaty za wieczyste użytkowanie, a to skutkowałoby tańszymi czynszami lub większą ilością remontów budynków, a w konsekwencji wyższym standardem mieszkań.

Opłata za wieczyste użytkowanie rośnie w szybkim tempie. Ten wzrost kosztów, oczywiście pokrywa każdy członek spółdzielni, nie mający prawa własności mieszkania i gruntu, wszak Spółdzielnia Mieszkaniowa nie ma wirtualnych pieniędzy.

Co więcej należy się spodziewać, że opłata za wieczyste użytkowanie będzie z roku na rok coraz wyższa, bo ceny nieruchomości wzrastają.

Skoro zamieszkiwanie w bloku, w którym mieszkańcy nie wykupili gruntu jest droższe, to trzeba z tego wyciągnąć właściwe wnioski i nie odwlekać z podjęciem decyzji o wykupie pełnej własności.

Czym więc jest umyślne ukrycie informacji przez Zarząd "Chemika" że jest możliwość korzystnego pozyskania gruntu na własność? Czym jest zaniechanie przez Zarząd wykupu gruntu dla Spółdzielców na bardzo atrakcyjnych warunkach? Czy tak postępuje uczciwy zarządca? Niech każdy sobie sam odpowie na to pytanie.

Post

Wysłany: sobota, 8 grudnia 2007, 07:46

Cześć

Dziękuję za obszerną wypowiedź. Przeczytałem wszystko dwa razy i najrozsądniejszy wydaje się pomysł ostatni.
W skrócie wyglądąłoby to tak:
1. Daję kasę na dług
2. Koleś idzie spłacić dług
3. Koleś wykupuje mieszkanie np za 2.000zł (więcej niż 3-4 tysiące napewno nie będzie)
4. Koleś staje się właścicielem
5. Idziemy do notariusza i co dalej??? Tu jest duży problem bo co napiszemy ze mi mieszkanie sprzedaje za 35tysięcy (mieszkanie warte 180 tysięcy)...? No bo napisać ze w rozliczeniu zamiana nie możemy bo oficjalnie przez ponad pół roku jeszcze tak nie będzie..

I teraz pytania dodatkowe:
1. Czy po wykupieniu mieszkania na własność po nowych super warunkach można je od razu (np . za 5 dni sprzedać)
2. Czy po spłacie długo można mieszkanie od razu wykupić?
3. PODATKI! Jaki jest podatek od zakupu nieruchomości i kto go płaci? I czy podatek od sytuacji:
a) w której kupuje mieszkanie np. za 80 tysiecy złoty jest taki sam jak
b) daje swoje mieszkanie + doplata .. Jak to wyglada przy zamianach z dopłatą?

Póki co tyle pytań mi się nasunęło.

Post

Wysłany: Sro Gru 17, 2008 8:08 pm

Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok ws. przenoszenia własności lokali.

Przepisy zobowiązujące spółdzielnie mieszkaniowe do przenoszenia własności lokali na swoich członków są niezgodne z konstytucją. Sejm ma rok na poprawienie tych przepisów - uznał Trybunał Konstytucyjny.

Część zapisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zakwestionowali sędziowie łódzkiego Sądu Rejonowego.

Przemysław Domagała asesor Rejonowego Sądu w Łodzi uważa za niezgodne z Konstytucją zapisy mówiące o wysokości opłat lokatora, który chce nabyć prawo własności do lokalu spółdzielczego. Asesor podkreślił, że wcześniej obowiązywał przepis, który przewidywał możliwość wykupienia mieszkania za 3 procent jego wartości. Ten przepis Trybunał zakwestionował twierdząc, że niedostatecznie chroni własność spółdzielni. Przemysław Domagała zaznaczył, że według obowiązującej ustawy kwota wykupu mieszkania jest jeszcze niższa, co wzbudza wątpliwość co do zgodności tego zapisu ustawy z Konstytucją.

Poseł Łukasz Zbonikowski z PiS reprezentujący Sejm jest przekonany, że kwestionowane zapisy są zgodne z Konstytucją oraz że ustawa jest korzystna przede wszystkim dla lokatorów. Poseł uważa, że osoby, które przez wiele lat spłaciły koszty budowy mieszkania i kredyt budowlany, który był zaciągnięty na wybudowanie tego mieszkania, powinny stać się właścicielami mieszkania. Zdaniem posła nie ma podstaw, by żądać od lokatorów dodatkowych kwot, które będą uzależnione od wielu czynników, między innymi od wartości rynkowej mieszkania.

Sędziowie uważają również za niezgodne z Konstytucją zapisy mówiące o karze dla prezesów spółdzielni, którzy w ustawowym terminie 3 miesięcy od złożenia przez lokatora wniosku nie doprowadzą do sprzedaży mieszkania. Poseł Zbonikowski podkreślił, że musi być sankcja za niewykonywanie prawa, które nakłada ustawa.

Informacja podana przez PAP.

Marek Dyszkiewicz

Post

Wysłany: Pon Sty 05, 2009 6:37 pm

Raczej to bzdura bo jeżeli ktoś założy KW na typu własnościowego to wówczas z samej księgi wieczystej dowie się, ze właścicielem tego mieszkania jest SM a członek ma tylko ograniczone prawo rzeczowe, a tym samym majatek SM pójdzie pod młotek chyba ze własciciel tego prawa spłaci długi na niego przypadajace. ograniczone prawo rzeczowe to nie jest własność. To prawo można dziedziczyć oraz zbyć

Post

Wysłany: Czw Gru 18, 2008 4:17 am

Wyrok oparty o rzeczywistość inną, niż jest ...
Pozostaje uznać, że to wszystko nieprawda, albo ... jest 'niby prawo'.

Poniższe można przyjąć jako nieprawdę (...)

Coś wyszło na jaw. Czy teraz wiadomo o czym od lat mówi SOS, z czym mamy do czynienia?

W Polsce 3,5 mln spółdzielców zgromadziło największy prywatny majątek warty ca. 450 miliardów [mld] zł. (plik banknotów ułożonych co 1 mm po 1000 zł. miałby 450 km długości!). Co miesiąc członkowie wnoszą opłaty eksploatacyjne w sumie rocznie ok. 20 mld zł. Zaś ok. 50 tys. osób w organach spółdzielni tym dysponuje. W kraju demokratycznym majątek należy się właścicielom - wg Kc. tym, którzy za niego ponieśli koszty, a więc wg przepisów usm - w zrzeszeniu właścicieli należało przenieść na członka spłaconą w ciągu poprzednich lat przez niego skredytowaną jego wyodrębnioną własność (lokalu z gruntem).
POlski Trybunał zmienił dziś zdanie: realizując zamówienie, przyjął inne założenia.

Jakich praw członków spółdzielni broni Płockie SOS?
Za ok. 20 lat zacznie dobiegnie końca żywotność bloków, za ok. 20 lat wg Kc. będą wygasały umowy na użytkowanie wieczyste gruntów.
Czy właściciel gruntu może zmienić zabudowę gruntu? (Tak, istota właśnie w tym, kto nim będzie!)
Obecnie spółdzielczy majątek (z gruntem) był wyodrębniany i przenoszony na rzecz prywatnych właścicieli - spółdzielców.
No i właśnie:
1. Co czeka spółdzielcę bez własności odrębnej (pozostający z 'prawem własnościowym' do użytkowania lokalu spółdzielni)? - Nic, za niego zdecyduje zarząd
2. Co zrobi spółdzielca z notarialną własnością lokalu, ale na użytkowaniu wieczystym gruntu? - Niewiele, może unikać obciążenia go kosztami rozbiórki przestarzałej własnej budowy na 'obcym' gruncie.
3. Co zdecyduje właściciel lokalu ze współwłasnością gruntu? - Może sprzedać swój udział własności gruntu za cenę mieszkania w innym miejscu.

Cena gruntu jest wielokroć droższa od zabudowy. Użytkowanie wieczyste rośnie (np. w W-wie bywa kilkaset razy większa od podatku właściciela).

Wobec obecnych zdarzeń - być może w Polsce będzie warto inwestować w budowę noclegowni. Będą potrzebne, czy nie? - To zależy od samych spółdzielców ...

Potrzeba świadomości i aktywności. Płockie SOS zaprasza KZLiS do wspólnych działań

Z pozdrowieniem
Tadeusz Borowicki

Post

Wysłany: Sro Sty 23, 2008 12:52 pm

Umowa przedwstępna i ostateczna

Umowę kupna-sprzedaży mieszkania można przeprowadzić jedno- lub dwuetapowo. Ten drugi wariant, tzn. umowa przedwstępna i dopiero potem umowa ostateczna, jest stosowany głównie w przypadku, gdy kupujący korzysta z kredytu na zakup.

W umowie przedwstępnej zwykle zawiera się następujące informacje:

- dane o mieszkaniu oraz o stronach transakcji;

- termin zawarcia umowy ostatecznej (do dnia ...);

- umówiona cena;

- zobowiązania obu stron, jakie muszą wypełnić przed podpisaniem umowy ostatecznej;

- wysokość zadatku.

Bardzo ważne jest, by użyć słowa "zadatek", gdyż jego znaczenie zdefiniowane jest w kodeksie cywilnym: zadatek wpłacany przez kupującego na poczet ceny, w przypadku nie dojścia w umówionym terminie do umowy ostatecznej z winy kupującego - przepada mu, a w przypadku, gdy dzieje się to z winy zbywcy, musi on oddać kupującemu podwójną kwotę otrzymanego zadatku.

Zwyczajowo zadatek wynosi 10% ceny umówionej, ale rzecz jasna strony zawsze mogą się umówić inaczej.

Umowy przedwstępnej nie trzeba zawierać w formie aktu notarialnego. Jednakże, jeżeli będzie to akt notarialny, kupujący ma prawo - w przypadku odstąpienia zbywcy od sprzedaży - dochodzić w sądzie dojścia transakcji do skutku. Jeżeli umowa nie ma formy notarialnej, kupujący może liczyć w takiej sytuacji tylko na zwrot podwójnej kwoty zadatku.

Zawarcie umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego może, ale nie musi wiązać się z dodatkowym kosztem. Wielu notariuszy stosuje zniżki, jeżeli obie umowy (przedwstępną i ostateczną) zawieramy u tego samego notariusza. Wtedy połowę taksy notarialnej pobiera się przy pierwszej umowie, a połowę przy ostatecznej.

Umowa ostateczna musi już być zawarta notarialnie. Inaczej jest nieważna. Umowa ta, z momentem zawarcia, przenosi własność na kupującego. Tym niemniej, gdy kupujący korzysta z kredytu, stosuje się zapis, że zapłata tej części, która będzie kredytowana, następuje w kilka dni roboczych po podpisaniu aktu. Banki bowiem żądają aktu umowy przed uruchomieniem kredytu. Zbywca może się zabezpieczyć przed nie otrzymaniem zapłaty w ten sposób, że zobowiąże kupującego w akcie notarialnym do poddania się egzekucji wprost z aktu notarialnego na podstawie art. 777 kodeksu postępowania cywilnego. Daje to sprzedającemu - w przypadku nie otrzymania pieniędzy - możliwość udania się bezpośrednio do komornika z żądaniem egzekucji należność.

Post

Wysłany: Pon Cze 02, 2008 6:55 pm

1. Czy osoby, które nabyły po śmierci rodziców prawo lokatorskie lub osoby które kupiły na rynku wtórnym prawo własnościowe - w obu przypadkach po 1 maja 2004 r. - będą płaciły VAT za zmianę prawa własności we własność wydrębnioną?
2. Jeśli tak, to jakiej wysokości będzie to stawka i czy można tego podatku uniknąć np. wykazując (w jaki sposób?), że przekształcenie prawa własności dotyczy mieszkania które służy zapewnieniu wyłącznie potrzeb lokalowych właściciela?

Post

Wysłany: Wto Maj 06, 2008 4:24 pm

Nowe zasady wykupu lokalu obciążonego kredytem
Renata Krupa-Dąbrowska 06-05-2008, ostatnia aktualizacja 06-05-2008 07:19
Spółdzielcy spłacający stare kredyty mają szansę na wcześniejszy wykup mieszkań lokatorskich

Taką szansę daje im projekt nowelizacji ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych (jej autorem jest grupa posłów PiS).

Do laski marszałkowskiej trafił już wprawdzie w listopadzie zeszłego roku, ale leżał w sejmowej zamrażarce. Dopiero teraz otrzymał numer druku sejmowego.

Posłowie proponują, żeby skrócić z 20 do dziesięciu lat okres spłaty kredytu. Ma to jednak dotyczyć tylko tych kredytobiorców, którzy systematycznie i terminowo przez dziesięć lat (liczonych od 1 stycznia 1998 r.) spłacali kredyt. Jeżeli spełnią te warunki, mogą złożyć wniosek o umorzenie reszty długu, a bank powinien umorzyć im pozostałe do spłaty zadłużenie z tytułu odsetek. Jeśli któremuś ze spółdzielców zostało jeszcze zadłużenie z tytułu samego kredytu, to również ono będzie umorzone.

Dla większości członków spółdzielni ten dziesięcioletni okres spłacania już minął.

Po dziesięciu latach stałby się także możliwy wykup mieszkań lokatorskich na własność.

To jednak nie wszystko.

Posłowie chcą zmienić także część przepisów dotyczących tego wykupu. Jednym z warunków przekształcenia mieszkania na własność jest mianowicie jednorazowa spłata nominalnej kwoty umorzenia kredytu lub dotacji w części przypadającej na konkretne mieszkanie. Dzisiaj są to kwoty rzędu 10 – 20 tys. zł.

Chodzi o to, że w latach 60. – 90. ubiegłego wieku spółdzielnie budowały mieszkania lokatorskie za tanie państwowe kredyty. Spłatą części kredytu byli obciążeni spółdzielcy (w opłatach za mieszkanie), część zaś państwo umarzało spółdzielniom. Spółdzielnie zwracają jednak do budżetu umorzoną część, jeżeli członek spółdzielni wykupi mieszkanie. I tę kwotę musi zapłacić jej spółdzielca.

Teraz posłowie proponują zatem, żeby kwotę tę spłacającym stare kredyty ograniczyć do 1/5 minimalnego wynagrodzenia za pracę. Obecnie byłoby to więc 225 zł.

Ustawa o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów dotyczy kredytów zaciągniętych przez spółdzielnie mieszkaniowe i indywidualnych kredytobiorców przed 31 marca 1995 r.

Kredyty są spłacane według jednej z trzech formuł: dochodowej, ilorazowej lub normatywnej. Najbardziej popularna jest ta ostatnia. Według niej swoje zadłużenie spłacają spółdzielnie mieszkaniowe, bo to one były kredytobiorcami, ale kredyt obciąża wybudowane za niego mieszkania.

Projekt to nic nowego. Nad podobnymi pracował Sejm poprzedniej kadencji, ale nie zdążył ich uchwalić.

Źródło : Rzeczpospolita

Post

Wysłany: Czw Lis 15, 2007 9:44

Witam.
Czy ustanowienie odrębnej własności mieszkania na Zabiance ma sens? Co to nam da skoro trzeba będzie co rok płacić i za wieczyste użytkowanie i za podatek od nieruchomości?
No i jeszcze 600 zł. za notariusza

Bardzo proszę, jeśli ktoś się orientuje, o wyjaśnienie jakie są tego plusy.

Post

Wysłany: 2009-02-04, 07:39

Nie ma za co przepraszać
W telegraficznym skrócie i uproszczeniu - jak mieszkania w budynku są wykupione na własność aktami notarialnymi to jest Wspólnota. Więc na początek - mieszkanie w którym mieszkasz jest Twoją własnością? Jak przychodzą pisma i odcinki do płacenia, to co jest w nagłówku? Kto to wysyła?