Wyniki wyszukiwania dla frazy: własność lokalu

Na stronie znajduje się 112 rezultatów. Strona 2 z 4

Post

Wysłany: 30-04-2008, 22:20

CytatCytat:

michal, pytanie było do andrew, który twierdzi, że garaż należy do wspólnoty


wywołany do tablicy odpowiadam :

należy rozdzielić dwie kwestie - miejsce postojowe i garaż. Miejsca postojowe zostały sprzedane zarówno włascicielom lokali mieszkalnych, moze i komuś kto nie jest właścicielem lokalu mieszkalnego czy użytkowego (tego nie wiem) jak i również i Intakusowi ale pozostała część garażu (nie miejsc postojowych) która nie może być sprzedana komukolwiek i jet to właśnie część wspólna tj WM o którą musi niestety dbać cała wspólnota. Garaż nie jest wydzielony z budynku i musi być rozpatrywany łącznie z całym budynkiem i dlatego nie ma o co się obrażać a tylko przyjąc te fakty do wiadomości i do ponoszenia kosztów w utrzymaniu wspólnym tej części garażu która nie jest wydzielonym miejscem postojowym, tj ponosić koszty sprzątania, koszty oświetlenia, koszty napraw np. wrota garażowego, koszty ubezpieczenia itp. co zresztą jest zawarte w planie finansowym utrzymania części wspólnych naszego budynku.
Odsyłając michała do czytania poprzednich stron w tym watku, sam przeczytaj moją wypowiedź, że podnoszę sprawę sprzątania tej części garażu, która nie jest wydzielonym miejscem postojowym, bo te mozemy sami po sobie sprzątnąc, tak jak sprzatamy we własnych mieszkaniach, chociaż pozostaje zawsze kwestia, że ktoś inny może chwilowo kożystając z czyjegość miejsca (chocby robić manewry przy zawracaniu czy wyjeżdżaniu nanieść części "błota" na nie swoje miejsce, ale to tylko nieistotny szczegół z którym należy się liczyć gdy zdecydowaliśmy się mieszkać i żyć w budynku wielorodzinnym a nie np. w wymarzonym domku jednorodzinnym, gdzie nie ma już żadnych wątpliwości kto i jak ma dbać o swoją własność

prośba do administratora: popraw proszę stronę techniczą aby nie było kilkakrotnego "klonowania" wypowiedzi

Zrobione - Orion


Post

Wysłany: Wto Wrz 30, 2008 10:00

Panie Pawle!
W dobie internetu właściciel lokalu i jego sprzymierzeńcy mają ogromne możliwości, a zatem tak operatywne Gryfino mogłoby zainicjować pospolite ruszenie na łączach. Co Pan na to?

To, że gminy swoimi decyzjami dezinformują właścicieli prywatnych lokali to nic nowego, ale czas prawny działa przeciwko nim. Potwierdziła to Delegatura NIK sporządzając 299 wniosków pokontrolnych dla 60 jednostek zarządzających nieruchomościami gminnymi (tj. 33 urzędów gmin i 27 jednostek zarządzających). Informuję, że NIK złożył 3 wnioski de lega ferenda, które dotyczą m.in. ustawy o gospodarce nieruchomościami i 2 rozporządzeń. Otóż, dokumenty dotyczące nieruchomości w starostwie mają zgadzać się z dokumentami gmin, które wykorzystują ustawę z 1963 roku by sprawować zarząd nieruchomościami stanowiącymi własność wspólnot. Ta ustawa umożliwia gminom traktowanie gruntu i budynku wspólnoty mieszkaniowej jako całości.

Od takich jak Pani Kazimiera, Pan i inni aktywni internauci życie wspólnot mieszkaniowych, a dokładnie byłych najemców lokali będących "na kolanach" może ulec radykalnej poprawie. Milczenie w tej sprawie daje przyzwolenie gminie i radzie na kontynuacje tego co było przed zmianom ustroju państwa.

Scarlett masz rację i dlatego wspólnoty mieszkaniowe korzystają z pomocy prawników robiąc przysłowiową zrzutkę.

Bagno można wysuszyć, a radę miasta można zmienić przy kolejnych wyborach. Tak samo dotyczy to wójta, burmistrza, prezydenta miasta oraz ich podmiotów które zapomniały, że zmiana ustroju państwa przywróciła własność prywatną tak tępioną po 1944 roku.

Post

Wysłany: w 21 Lip 2008, 08:46

po przeczytaniu powyzszych postów wydaje mi się , że nie wszyscy wiedzą co znaczy własność a co własnościowe.Umowę ze spółdzielnią podpisaliśmy przed 31.lipca 2007 więc staliśmy się posiadaczami spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu -na podstawie umowy pisemnej ze spóldzielnią.Właścicielem mieszkania własnościowego jest sółdzielnia,a jego posiadaczowi przysługuje tylko słabsze prawo,tzw.ograniczenie rzeczowe.Inaczej jest w przypadku pełnej własności.Właścicielem jest posiadacz lokalu.Dla przeciętnego członka spółdzielni nie ma jednak wielkiego znaczenia , czy ma mieszkanie własnościowe czy ma pełną własność.Oba lokale można sprzedać,odziedziczyć lub wynająć.Zależy nam na tym żeby być właścicielami i mieć akt notarialny i spać spokojnie.Dalej to już wiemy,że spółdzielnia nas oszukała i niewiele robi żeby uregulować problem gruntu.Uważam ,że należy się skoncentrować jak zmusić spółdzielnię do energiczniejszego działania.Moja propozycja to złożyć (pojedynczo a najlepiej zbiorowo wszyscy zainteresowani)na najbliższym posterunku policji zawiadomienie o popełnionym wykroczeniu.Jeżeli zarzuty się potwierdzą policja przekaże wniosek do sądu.Czekam na inne pomysły.

Post

Wysłany: Pon Wrz 29, 2008 11:24

Dlaczego w tak ważnej sprawie nie wypowiadają się na łamach form właściciele lokali. Nadmieniam, że Gmina reprezentowana przez Pana Burmistrza ma te same prawa i obowiązki co właściciele prywatnych lokali , a to oznacza, że trzeba wstać z kolan i żądać respektowania swoich praw. Nadmieniam, że Pani Kazimiera Dragan napisała skargę do Rady Miasta, która podejmuje decyzje wyłącznie w sprawach nieruchomości komunalnych, a budynki wspólnot mieszkaniowych to własność publiczno - prywatna. A zatem decyzja Rady Miasta nie może dotyczyć całego budynku. Informuję, że wszystkie dokumenty jakie otrzymuje właściciel prywatnego lokalu z GTBS musi zawierać oznaczenie podmiotu który go reprezentuje - wspólnoty mieszkaniowej (Wspólnota Mieszkaniowa (adres) Regon...NIP...). Jeżeli na dokumentach nie ma takich oznaczeń, to należy wysłać pismo o odmowie wnoszenia jakichkolwiek zaliczek na podane konto bankowe. Przypominam, że dokumentem uprawniającym do wnoszenia zaliczek jest wyłącznie uchwała właścicieli lokali- materiał dowodowy w sprawach cywilnych.

Post

Wysłany: 2009-01-29, 14:09

I. Niektóre SM na mocy uchwały swoich Zarządów dot. wyodrębnień
własnościowych (na podst. Ust. o spół. mieszkaniowych z 15.12.2000r.,art.
42,...) przy przekształcaniu z ograniczonego prawa rzeczowego w odrębną
własność, zabierają swym członkom piwnice, jako przynależne do lokalu i
włączają je do pomieszczeń i urządzeń wspólnych a tym samym w nowo
przekształconej Ks. W. w rubryce "obiekty przynależne" piwnica już nie figuruje.
Nie wiem czy wszystkie ale niektóre spółdzielnie w zamian za sformułowanie,
piwnica nieprzynależna a stanowiąca pomieszczenie j.w. wyrażają zgodę
na wpis u notariusza przy tym przekształceniu np. na treść:
" Właściciel lokalu ma prawo korzystania z piwnicy oznaczonej nr. tego
mieszkania, ma prawo jej wynajmowania, jak również to prawo mają (czy
będą mieć) jego prawni następcy".
W związku z tym mam pytania:
- Czy można dopisać do w/w treści zastępczej w akcie not. treść "w/g
opisu tej piwnicy sporządzonego przez (tu wymienić odpowiedni organ tej
spółdzielni)" i czy da się dołączyć złącznik tego opisu do w/w aktu?
- Czy są jakieś przepisy prawne, które normowałyby możliwość w/w
wpisów (o korzystaniu z piwnicy) do Księgi Wieczystej i w której rubryce lub
przy czym można by to zrobić? Jeśli jest to w umowie notarialnej, to ...- no właśnie.

II. A jeśli ktoś kupuje mieszkanie na wolnym rynku z w/w prawem
ograniczonym (spół.własn. prawo do lokalu) i kupuje w/g Ks.W. z piwnicą
przynależną do lokalu,
-to czy SM ma prawo wydawać do notariusza zaświadczenie formułujące iż
na mocy w/w uchwały Zarządu (powtarzam-dot. wyodrębn. własności)
piwnice uznano jako nieprzynależne a jako (j.w.)?
-A czy notariusz powinien opierać się na tym zaświadczeniu i w akcie
wykreślać przynależność piwnicy, wiedząc przecież, że dokonuje zamiany
tylko właścicieli w tym akcie a spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu
pozostaje bez zmiany?
-Oczywistym następstwem takiej umowy kupna było wykreślenie piwnicy z
Ks.W. Co ma robić nowy właściciel, spostrzegłszy się o oszukaniu go?

Post

Wysłany: Czw Sty 31, 2008 2:39 pm

Akt notarialny zwiększa koszty spółdzielców - Gazeta Prawna, 24 grudnia 2007 Notariusze i rzecznik praw obywatelskich uważają, że konieczna jest zmiana prawa, która rozstrzygnie, jakim wymogom powinna odpowiadać umowa przekształcająca spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego. Po ostatniej nowelizacji ustawy z 16 września 1982 r. prawo o spółdzielniach mieszkaniowych jednoznacznie już nie określa formy umowy, w jakiej ustanawia się spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego po przekształceniu go z prawa spółdzielczego lokatorskiego. Wątpliwości dotyczą tego, czy potrzebny jest akt notarialny, co znacznie podnosi koszty. Do 31 lipca 2007 r. spółdzielcze prawo do lokalu można było ustanawiać w formie pisemnej. Czesława Kołcun, prezes Izby Notarialnej w Warszawie interpretując art. 7 znowelizowanej ustawy, uważa, że do tego, aby przekształcenie było skuteczne, wystarczy umowa pisemna. Jej zdaniem sporządzenie aktu notarialnego nie jest bezwzględnie wymagane i zawarcie umowy w tej formie może nastąpić wówczas, gdy strony wyrażą taką chęć. Natomiast zawsze jest konieczny akt notarialny wówczas, gdy następuje przekształcenie własnościowego lub lokatorskiego prawa spółdzielczego we własność. Taksa notarialna wynosi wówczas 1/4 minimalnego wynagrodzenia za pracę i została ustalona w znowelizowanej ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Notariusze nie podzielają natomiast opinii rzecznika praw obywatelskim, który uważa, że spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu nie można ustanowić w formie umowy pisemnej. O stanowisku RPO pisaliśmy w nr 247 GP. Rzecznik uważa, że na skutek przekształcenia spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego we własnościowe dochodzi faktycznie do pierwotnego ustanowienia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu przez spółdzielnię mieszkaniową, która jest właścicielem nieruchomości. Skoro został uchylony art. 171 ust. 3 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, to zdaniem rzecznika przy wyborze formy ustanowienia własnościowego prawa do lokalu należy się oprzeć na art. 245 kodeksu cywilnego. Przepis ten stanowi, że do ustanowienia ograniczonego prawa rzeczowego na nieruchomości stosuje się odpowiednio przepisy o przeniesieniu własności. Oznacza to, że umowa powinna zostać zawarta w formie aktu notarialnego, co znacznie podnosi koszty.

Post

Wysłany: 2007-11-03, 11:30:43


Opis inwestycji
Nowa inwestycja przy ul. Niecałej 15 (Centrum) w Lublinie.

Termin zakończenia IV kwartał 2008 r. Odrębna własność lokalu (z udziałem w gruncie). Oferujemy do sprzedaży:
MIESZKANIA: •
w cenie: MIESZKANIA: • trzypokojowe: 76-88 mkw. • czteropokojowe: 97 mkw. • pięciopokojowe: 135 mkw.
w cenie:
parter: 3 990,00 zł /1 mkw. (netto) + 7% VAT = 4 269,30 zł brutto
I p: 4 410,00 zł/1 mkw. (netto) + 7% VAT = 4 718,70 zł brutto
II p: 4 410,00 zł/1 mkw. (netto)+ 7% VAT = 4 718,70 zł brutto
III p: 4 200,00 zł/1 mkw. (netto) + 7%VAT = 4 494,00 zł brutto
IV p: 4 200,00 zł/1 mkw. (netto) +7% VAT = 4 494,00 zł brutto
V p (poddasze) 3 990,00 zł/1 mkw. (netto) + 7% VAT = 4 269,30 zł brutto
LOKALE USŁUGOWE o pow. 90 mkw. w cenie:
4 494,00 zł /1 mkw. (netto) + 22% VAT = 5 482,68 zł (brutto)
GARAŻE pod budynkiem w cenie 2 268,00 zł /1 mkw. (netto) + 22% =2 766,96 zł brutto
PIWNICE w cenie 300,00 zł brutto/1 mkw.

DANE TECHNICZNE BUDYNKU
1. Budynek składa się z 6 kondygnacji naziemnych i 3 podziemnych (dwie kondygnacje garaży oraz kondygnacja piwnic).
2. Konstrukcja budynku wylewana monolityczna, słupowa. Kondygnacje podziemne wylewane w całości na mokro, kondygnacje naziemne, stropy i słupy wylewane.
3. Ściany zewnętrzne osłonowe belit + ocieplenie styropianem 12 cm + tynk cienkowarstwowy.
4. Klatki schodowe wylewane + windy hydrauliczne.
5. Ściany wewnętrzne między mieszkaniami i klatkami schodowymi i korytarzami z pustaków „SILKA E”.
6. Ściany działowe z materiałów jak ściany wewnętrzne.
7. Konstrukcja dachu drewniana, pokrycie dachu z blachy tytanowo-cynkowej + obróbki blacharskiej.
8. Kominy z cegły klinkierowej.
9. Wentylacja mechaniczna.10. Drzwi wejściowe do mieszkania – antywłamaniowe.
11. Posadzki bez docelowych podłóg, wykonane podłoże pod docelowe posadzki.
12. Tynki wewnętrzne gipsowe.
13. Okna PCV.14. Instalacja elektryczna i domofonowa kompletna (Instalacja prądu trójfazowego w kuchniach).
15. Instalacja teletechniczna, telefon, internet, telewizja kablowa – ruraż.
16. Instalacja wod-kan bez osprzętu i lokalówek.
17. Instalacja c.o. kompletna – budynek podłączony do sieci LPEC. Indywidualne opomiarowanie i rozliczenie mieszkań.
18. Instalacja gazowa bez kuchenki gazowej.

Post

Wysłany: Pon Sty 12, 2009 11:00

Pan Mela chyba nie wie, że osoby wpisane do 2 ksiąg wieczystych (gruntowej i lokalowej) są :
1. właścicielami wyodrębninych lokali
2. współwłaścicielami nieruchomości wspólnej
3. z mocy ustawy o własności lokali (tj. z mocy prawa) członkiem WM w budynku przy ulicy Z.Krasińskiego:

Nr.85
Nr.87
Nr.89
Nr.91
Nr.93
Nr.95

Ponadto, w budynku WM nr. 85,97,99,91,93,95 wszystkie sprawy dotyczące nieruchomości wspólnej stanowiącej współwłasność wszystkich właścicieli lokali (w tym Miasta Gryfino) reguluje się w formie uchwał. A zatem, bez uchwały właścicieli lokali niebyłoby możliwe sporządzenie AKTU NOTARIALNE przez notariusza.

Każda ze WM to odrębny podmiot gospodarki narodowej, który posiada nadany numer REGON, a będąc też płatnikiem podatku od osób prawnych (stan prawny obowiązujący od dnia 1.01.2007r.) posiada numer NIP.

Osobą uprawnioną do zwołania zebrania ogółu właścicieli lokali w sprawie sposobu zarządu nieruchomością wspólną jest właściciel lokalu lub jego pełnomocnik. A zatem, zebranie zwołuje osoba fizyczna będąca właścicielem lokalu nr. .. lub pełnomocnikiem właściciela lokalu (lokali) nr.....

Proszę sprawdzić "Zaproszenie" na zebranie i udzielić sobie odpowiedzi na pytanie - Kto zwołał zebranie w 1999 roku na którym doszło do powierzenia GTBS zarządu nieruchomością WM. Przypominam, że każdemu właścicielowi przysługuje od dnia 26.09.1997roku udział w nieruchomości wspólnej jako prawo związane z własnością jego lokalu. A zatem, Miasto Gryfino nie ma prawa władać udziałami bez zgody ich właścicieli. Podpisywanie podjętych uchwał i innych dokumentów w prawie cywilnym stanowi wyrażeniem woli - zgody.

Może to śmieszne, ale ja porównuję budynki do tabliczek czekolady. Każde odłamanie kostki to wyodrębnienienie lokalu z budynku. A zatem, kostki nieodłamane to lokale stanowiące własność gminy. Natomiast papierek po czekoladzie porównuję do części wspólnych budynku, w tym gruntu na którym stoi. Mnożąc i dzieląc uzyskuję udziały przypadające dla każdej z kostek.
cdn...

Post

Wysłany: 28/01/2009, 13:52

I. Niektóre SM na mocy uchwały swoich Zarządów dot. wyodrębnień
własnościowych (na podst. Ust. o spół. mieszkaniowych z 15.12.2000r.,art.
42,...) przy przekształcaniu z ograniczonego prawa rzeczowego w odrębną
własność, zabierają swym członkom piwnice, jako przynależne do lokalu i
włączają je do pomieszczeń i urządzeń wspólnych a tym samym w nowo
przekształconej Ks. W. w rubryce "obiekty przynależne" piwnica już nie figuruje.
Nie wiem czy wszystkie ale niektóre spółdzielnie w zamian za sformułowanie,
piwnica nieprzynależna a stanowiąca pomieszczenie j.w. wyrażają zgodę na
wpis u notariusza przy tym przekształceniu np. na treść:
"Właściciel lokalu ma prawo korzystania z piwnicy oznaczonej nr. tego mieszkania,
ma prawo jej
wynajmowania, jak ruwniesz to prawo
mają (czy będą mieć) jego prawni następcy".
W związku z tym mam pytania:
- Czy można dopisać do w/w treści zastępczej w akcie not. treść "w/g
opisu tej piwnicy sporządzonego przez (tu wymienić odpowiedni organ tej
spółdzielni)" i czy da się dołączyć złącznik tego opisu do w/w aktu?
- Czy są jakieś przepisy prawne, które normowałyby możliwość w/w
wpisów (o korzystaniu z piwnicy) do Księgi Wieczystej
i w której rubryce lub przy czym można by to zrobić?
Jeśli jest to w umowie notarialnej, to ... - no właśnie?

II. A jeśli ktoś kupuje mieszkanie na wolnym rynku z w/w prawem
ograniczonym (spół.własn. prawo do lokalu) i kupuje w/g Ks.W. z piwnicą
przynależną do lokalu,
-to czy SM ma prawo wydawać do notariusza zaświadczenie formułujące iż
na mocy w/w uchwały Zarządu (powtarzam-dot. wyodrębn. własności)
piwnice uznano jako nieprzynależne a jako (j.w.)?
-A czy notariusz powinien opierać się na tym zaświadczeniu i w akcie
wykreślać przynależność piwnicy, wiedząc przecież, że dokonuje zamiany
tylko właścicieli w tym akcie a spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu
pozostaje bez zmiany?
-Oczywistym następstwem takiej umowy kupna było wykreślenie piwnicy z
Ks.W. Co ma robić nowy właściciel, spostrzegłszy się o oszukaniu go?

Post

Wysłany: Sro Sty 23, 2008 12:48 pm

Ostatnia szansa dla lokatorów na wybór mieszkania własnościowego – Rzeczpospolita, 5 czerwca 2007

Osoby dysponujące mieszkaniem lokatorskim mają niecałe dwa miesiące na decyzję, czy przekształcić je na własnościowe. Dzięki temu do zalet bycia właścicielem dodadzą przywileje lokatorskie

Mając mieszkanie lokatorskie, nie można go sprzedać ani przekazać w spadku. Można to zmienić, jeśli wykupi się je na własność lub przekształci we własnościowe prawo do lokalu. Podstawowa różnica jest taka, że w tym drugim wypadku spółdzielcy przysługuje ograniczone prawo rzeczowe (tzn. spółdzielca może korzystać z mieszkania w takim zakresie, w jakim pozwalają na to przepisy). W obu formach własności wnosi się taki sam wkład budowlany, można mieszkanie sprzedać, przekazać w spadku, podarować lub wynająć. Mając je, nie trzeba być członkiem spółdzielni. Przy przekształcaniu wprawo własnościowe niepotrzebna jest wizyta u notariusza, nie trzeba też zakładać księgi wieczystej. Wystarczy zawarcie umowy pisemnej ze spółdzielnią. Inaczej jest z wykupem na własność. Niezbędne jest wtedy zawarcie aktu notarialnego oraz założenie księgi wieczystej.
Uwłaszczenie po nowemu
Już wkrótce zmienią się zasady wykupu. W Sejmie kończą się prace nad nowelizacją ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Posłowie muszą zaakceptować jeszcze poprawki senackie. Czy więc wykup mieszkania lokatorskiego na własnościowe nie ma sensu, skoro taniej można będzie za dwa miesiące wykupić mieszkanie na odrębną własność? Tylko pozornie. Teoretycznie do czasu wejścia w życie zmian można przekształcać na starych zasadach. - W tej chwili nikt nie składa wniosków o wykup lokali. Wszyscy czekają na nowelizację przepisów -mówi Sylwester Mirecki, wiceprezes SM Energetyka w Warszawie. Dzieje się tak, pomimo zachęt wielu spółdzielni do wykupu mieszkań (głównie na własnościowe). Posiadacze własnościowego prawa domieszkania korzystają z przywilejów ustawy o ochronie praw lokatorów -właściciele już nie. Różnica jest najbardziej odczuwalna przy eksmisji (najczęstszym ich powodem jest niepłacenie czynszu). Nikogo nie można wyrzucić na bruk, ale posiadacz własnościowego może liczyć, że przeniesie się do lokalu socjalnego.
Większa ochrona
Wspomniana ustawa zawiera bowiem katalog osób, którym sąd orzekając eksmisję musi przyznać prawo do lokalu socjalnego (art. 14 ust 4 tej ustawy). Są na niej lokatorzy m.in.: obłożnie chorzy, emeryci i renciści spełniający kryteria do otrzymania świadczeń z pomocy społecznej, bezrobotni, kobiety ciężarne, dzieci. Właściciele mają na to dużo mniejsze szanse. Sąd może co prawda przyznać lokal socjalny eksmitowanemu właścicielowi, ale w praktyce bywa z tym różnie. Właściciele najczęściej są eksmitowani do pomieszczeń tymczasowych, których standard jest dużo niższy niż lokali socjalnych.

RENATA KRUPA-DĄBROWSKA, MICHAŁ KOSIARSKI

Post

Wysłany: 19/01/2009, 13:22

Rozumiem, że jest Pan właścicielem lokalu stanowiącego odrębną nieruchomość i jest Pan z tego tytułu wpisany do księgi wieczystej? Czy też chodzi o współwłasność w częściach ułamkowych? W jednym i drugim przypadku jest Pan właścicielem i nikt nie ma prawa pozbawić Pana uprawnienia do korzystania i zamieszkiwania w budynku, którego jest Pan współwłaścicielem (lokalu stanowiącego Pana własność). Może Pan wystąpić do sądu np. z pozwem o przywrócenie posiadania. Pozdrawiam.

Post

Wysłany: Czw Sty 31, 2008 2:39 pm

Czy spółdzielcy muszą płacić rejentom taksy notarialne - Rzeczpospolita, 17 grudnia 2007 Spółdzielcy kierują skargi do rzecznika praw obywatelskich, alarmując, że przekształcanie mieszkań na własnościowe na podstawie nowych przepisów jest za drogie. Zdaniem notariuszy skargi te nie mają podstaw prawnych. Spółdzielcy podnoszą tymczasem, że przed wejściem w życie nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, zamiana spółdzielczego prawa do lokalu na własnościowe była tańsza, bo wystarczyło sporządzić zwykłą umowę w formie pisemnej. Kiedy zaczęły obowiązywać nowe przepisy, czyli od 31 lipca bieżącego roku, taka zamiana wymaga zawarcia aktu notarialnego, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Jakimi? Trudno to dziś obliczyć, ale np. za sam akt notarialny przekształcający prawo spółdzielcze w pełną własność trzeba zapłacić ok. 650 zł Spółdzielcy zwracają uwagę także na problem wynagrodzenia notariuszy, dla których wysokość taksy notarialnej w takiej sytuacji nie została uregulowana. RPO skierował w tej sprawie list do ministra infrastruktury. Sami notariusze nie zgadzają się ze skargami spółdzielców r11; wymóg zachowania formy aktu prawnego przy wykupie mieszkań spółdzielczych nie ma uzasadnienia w ustawodawstwie r11; umowa taka może więc być zawarta w zwykłej formie pisemnej r11; twierdzą. Zwracają też uwagę, że zgodnie z art. 7 znowelizowanej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych spółdzielnia ma obowiązek zawrzeć z członkiem spółdzielni r11; na jego pisemne żądanie r11; umowę o przekształcenie spółdzielczego lokatorskiego prawa w prawo własnościowe w sytuacji, gdy nie ma uregulowanego stanu prawnego nieruchomości. r11; Jeżeli spółdzielnia nie jest właścicielem ani użytkownikiem wieczystym gruntu, nie jest wymagane zawarcie umowy w formie aktu notarialnego r11; twierdzi Czesława Kołcun, prezes Izby Notarialnej w Warszawie. Ponadto z przepisów kodeksu cywilnego również wynika, że w przypadku przekształcania lokatorskich praw spółdzielczych we własnościowe umowa między spółdzielnią a jej członkami może zostać zawarta w formie pisemnej. Taka regulacja r11; decydująca o formie umowy, jak sugerują notariusze, mogłaby być również zawarta w statucie spółdzielni. Na opracowanie statutów spółdzielnie miały czas do końca listopada 2007 r. Praktyka wkrótce pokaże, czy wzięły pod uwagę taką możliwość.

Post

Wysłany: 28/12/2008, 22:23

Witam, proszę o pomoc!
Moi rodzice, wraz z szóstką swoich dzieci oraz wnuczką mieszkają w domu o powierzchni około 100 metrów kwadratowych, od ponad 30-stu lat. Dom ten był niegdyś własnością nieżyjących już dziadków- rodziców mojej mamy.
Mama posiada czterech braci.
Z uwagi na fakt, iż kwestie majątkowe były nieuregulowane, a mama starała się o rente strukturalną, w roku 2004 wujkowie razem z mamą w ramach darowizny przekazali tą posesję kuzynowi- rolnikowi, synowi jednego z wujków, zastrzegając w akcie notarialnym służebność dożywotnią budynku mojej mamie. On miał to po pewnym czasie przepisać ponownie na mojego brata. Jednak kuzyn wszedł w ostry konflikt z moim bratem i po 4 latach nie zgodził sie na ten przepis. Wydzielił geodezyjnie i sprzedał grunty które przylegały do budynku, a dom pozostawił jako swoją własność.
Problem zaczął sie teraz, gdy kuzyn zażądał od brata by ten płacił mu za najem "jego" lokalu 300zł/miesięcznie, a gdy w spór włączyła się siostra- by ona również płaciła za siebie i swoje 3 letnie dziecko- 400zł/m-c. Widząc iż nie zamierzają tego zrobić, zagroził im eksmisją sądową!
Ja mieszkam kilkaset km od domu rodzinnego, mam atrakcyjną pracę i jestem w stanie pomóc rodzinie w ewentualnym dochodzeniu swych roszczeń, problem w tym, że nie wiem czy jest to jeszcze możliwe, czy można im pomóc, orientowałem się troszke w sytuacji, i wiem już jak ma się prawo lakatorskie i meldunek administracyjny do prawa własności posesji, przez mojego kuzyna...na domier złego, on im zagroził, iż jak nie zaczną mu płacić,to po sprawie eksmisyjnej, jako że siostra ma malutkie dziecko, druga siestra ma 13 lat, a ojciec jest emerytem w wieku 70 lat- gdy Sąd nakaże Gminie przydzielenie lokalu zastępczego (ta ich nie ma) on złoży w Gminie oferte wynajmu naszego domu, dla Gminy, w celu zapewnienia przez Gmine lokum majej rodzinie!!! Boze to jest jakas paranoja... czy w naszym kraju takie rzeczy są prawnie możliwe, czy on może tak szantażować moją rodzinę, żadać pieniędzy za wynajem, lub "wyłudzić" pieniądze z Gminy...? Czytałem o "rażącej niewdzięczności" ze strony obdarowanego, ale rozumiem że musiało by to być skierowane na mame i ich braci, a on im w sumie nie zrobił żadnej krzywdy, mama mieszka i jak twierdzi kuzyn, będzie tam mieszkać, a co z resztą rodziny?
Proszę o pomoc w tej pewnie nietypowej, ale bardzo trudnej dla mojej rodziny sprawie. Z góry dziekuję.

Post

Wysłany: Czw Mar 27, 2008 3:18 pm

Witam,
czy w wypadku, gdy mieszkanie, w którym jestem zameldowany i gdzie chciałbym prowadzić działalność (wystarczy mi jedno małe pomieszczenie) stanowi wspólną własność małżonków (moich rodziców), lecz jedno z nich jest już od kilku lat uznane za osobę zaginioną, zgodę na użyczenie lokalu lub jego wynajęcie może wyrazić jedynie drugie z nich? Jak powinienem w tej sytuacji postąpić?

Post

Wysłany: 2009-02-10, 09:02

Żeby akt notarialny został od razu spisany na Panią rodzice musieliby darować Pani ekspektatywę tego lokalu. Porozmawiajcie z developerem jak wygląda cesja praw do tego lokalu przed dniem zawarcia aktu notarialnego (ewentualnie sprawdźcie to sami w umowie).

Oczywiście jest możliwość, że najpierw rodzice podpisują akt z developerem, a następnie umową darowizny przenoszą jego własność na Panią.

Post

Wysłany: 27-12-2006, 16:37

CytatCytat:

dzis mnie nastroj tropiciela dorwal. Tropiciela semantycznych naduzyć

moze mi ktos wyjasnic, co to jest spoldzielcza wlasnosc? czy to znaczy, ze cos jest na wlasnosc i dzielone przy okazji? Czyli cos jest moje i Twoje jednoczesnie? Czyli nasze i Wasze?



Witam,
przedstawiam definicje własności: Własność spółdzielcza jest własnością grupową członków, a więc jest własnością prywatną członków spółdzielni.

I jeszcze: czym się różni i na czym polega własność hipoteczna i własność spółdzielcza?
i odpowiedz jaka udało mi sie znależć: Obie nazwy z punktu widzenia przepisów są...
niepoprawne. Jednak chodzi generalnie o to, że własnością hipoteczną nazywa się mieskzania, które zakupując nabywasz do nich prawo tzw. odrębnej własności, z pozostałaymi właścicielami innych lokali tworzycie wspólnotę, jesteście wszyscy współwłaścicielami całej nieruchomości, a hipotczna, bo kupując ją na kredyt, obciążasz hipoteką, czyli w księdzie wieczystej zapisujesz, że w razie niespłacenia kredytu, bank będzie miał prawo zaspokoić swoje roszczenia z tego mieszkania. Najczęściej jednak kompletnie idiotycznie w gazetach pokazują się ogłoszenia, które przez własność hipoteczną wskazują na prawo odrębnej własności po rpostu, czyli takie, które w całości jest Twoje i podlega wpisowi do księgi wieczystej. Nieprawnikom strasznie często się zdarza, że mówią zamiasta własność lokalu, dla którego zakładana jest księga wieczysta - własność hipoteczna. Własność spółdzielcza natomiast to z całą pewnością spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu, czyli całość pozostaje własnością spółdzielni mieszkaniowej, ale Tobie przysługuje prawo własnościowe (nie własność). Wiem, że wydaje sie to być strasznie zagmawtwane, ale nie da się jeaśniej. Różniece są z punktu widzenia praa ogromne, a zpraktycznego punktu widzenia róznie to była. Spółdzielni musisz płacić czynsz. a we wspólnoce za zarządzanie nieruchomością.

MYŚLĘ, ŻE TO MOŻE BYĆ WAŻNE: Spółdzielnia nie ma prawa odmówić przyjęcia wniosku o zamiane prawa własności ze spółdzielnczgo na odrębna własność. Z chwilą wpływu wniosku jest zobowiązana rozpocząć procedurę związaną z przeniesieniem własności. Wszystkie czynności z tym związane opisane są w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych. Proponuję złożyć wniosek za potwierdzenie odbioru lub wysłać wniosek listem poleconym. W przypadku nie rozpoczęcia procedury dotyczącej przenoszenia własności przez spółdzielnię należy wystąpić z roszczeniem do sądu.

I ostatnia informacja, mam nnadzieje ze uzyteczna:

Post

Wysłany: 21-12-2006, 07:59

Oto co dzisiaj przeczytalem na interii:

Likwidacją spółdzielczej własności
21.12.2006 07:10

"Nasz Dziennik" pisze o przygotowywanej przez posłów nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Zmiany powinny w krótkim czasie doprowadzić do masowego uwłaszczenia spółdzielców. Ustawa ma być gotowa w marcu.

Projekt przewiduje m.in. spłatę umorzonego kredytu w kwocie nominalnej, zakaz pobierania przez spółdzielnię dodatkowych opłat za remonty czy modernizację.

W nowej wersji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zlikwidowana zostanie też możliwość ustanawiania spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu. Oznacza to, że spółdzielnie nie będą mogły podpisywać nowych umów w tym zakresie. Wszystkie stare umowy pozostaną w mocy. Posłowie chcą w ten sposób odciąć zarządom spółdzielni możliwość dalszego utrzymywania w zależności ludzi, którzy w pełni spłacili koszty budowy swoich mieszkań, a mimo to nadal nie są ich właścicielami.

czytaj dalej

Gazeta pisze, że zarządy wykorzystują dotychczasowe przepisy do wywierania presji na lokatorów, aby odstąpili od przekształcenia prawa do lokalu w odrębną własność i zamiast tego nabyli tzw. spółdzielcze własnościowe.

"Straszą, że przy ewentualnej sprzedaży takiego mieszkania spółdzielcy będą musieli zapłacić większy podatek niż przy sprzedaży spółdzielczego własnościowego" - mówi poseł Gabriela Masłowska (Koło Poselskie Ruch Ludowo-Chrześcijański). "To nie jest prawda. Jest taki sam podatek dochodowy w obu wypadkach i to zostanie utrzymane" - dodaje.

Za likwidacją spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu - opowiadają się wszystkie kluby poselskie poza SLD.

Są też duże szanse - informuje dziennik - że podkomisja pracująca nad nowelizacją zaakceptuje rozwiązanie, które uniezależnia koszty ponoszone przez lokatorów chcących nabyć odrębną własność od komercyjnej ceny mieszkania. Większość posłów chce, aby lokatorzy spłacali tylko nominalną wartość umorzenia kredytu przez państwo, a nie jak dotąd - różnicę między wartością rynkową mieszkania a zwaloryzowanym wkładem mieszkaniowym pomniejszoną o ustawową bonifikatę.

Więcej na ten temat w czwartkowym wydaniu "Naszego Dziennika".

Post

Wysłany: Wto Paź 02, 2007 16:24

Jest to post skierowany do mieszkańców Suchanina, członków Spółdzielni Suchanino, którzy mieszkają w mieszkaniach lokatorskich, bądź własnościowych.
Nowela ustawy o sp. mieszkaniowych daje nam szereg nowych możliwości, między innymi, możliwość uwłaszczenia naszymi mieszkaniami. Nie jest to przymusowe, tylko ten członek sp-lni się uwłaszczy, który chce. Inni, którym lokatorskie lub własnościowe prawo do lokalu wystarcza, nie muszą nic zmieniać. Zostaną tak jak teraz.
Aby przybliżyć temat, dla wielu osób niejasny, niezrozumiały, wkleję w kilku częściach niektóre wybrane fragmenty "Poradnika uwłaszczeniowego" opracowanego na potrzeby spółdzielców w całej Polsce przez Pana Tadeusza Borowickiego, który stoi na czele Stowarzyszenia Obrony Spółdzielców w Płocku i który brał udział w pracach Nadzwyczajnej Podkomisji sejmu ds zmiany ustawy o SM.
"Niniejszy Poradnik uwłaszczeniowy przybliża spółdzielcom korzyści wynikające z faktu posiadania prywatnej odrębnej własności w spółdzielni, w której nadal pozostaną członkami, oraz możliwość pomocy w prawidłowym postępowaniu w toku wyodrębniania swojej części własności (zarówno lokali mieszkalnych, jak i lokali o innym przeznaczeniu - garaże, lokale użytkowe, do prowadzenia innej działalności).
1. Istota prawa własności
Własność jest najszerszym prawem do rzeczy pozwalającym właścicielowi korzystać i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób! Prawo własności jest podstawowym prawem podmiotowym na gruncie prawa rzeczowego. Obecnie w Polsce jest ono gwarantowane konstytucją RP i chronione prawem. Zgodnie z art.140 k.c. właściciel nabywa uprawnienia (własnościowe), wynikające z prawa własności rzeczy w granicach prawa i zasad współżycia społecznego.
„Ograniczone prawo rzeczowe” jest formą uprawnień. Art. 244 Kc podaje katalog ograniczonych praw rzeczowych, wymieniając m.in.: dzierżawa, użytkowanie oraz spółdzielcze prawo własnościowe. To synonimy własności charakterystyczne dla systemu totalitarnego. Prawo użytkowania wieczystego wprowadzone było Dekretem Bieruta 10.XII.1952 r. (Dz.U. Nr 49, poz. 326), zaś prawo własnościowe – ustawą wywłaszczeniową 17.II.1961 r. (Dz.U. Nr 12, poz. 61). Są to prawa używania rzeczy cudzych, za opłatą za tzw. pożytki.

Post

Wysłany: 30-04-2008, 23:40

A, to ciekawa konstrukcja prawna. Po kolei:

Garaż jako całość jest wspólną własnością wszystkich właścicieli lokali.
Jednocześnie niektórzy właściciele lokali, osoby fizyczne spoza wspólnoty i wykonawca inwestycji (firma Intakus) wykupili na "własność" po kawałku posadzki w tym lokalu garażowym, który jest wspólną własnością. Ale wykupili te kawałki nie od właściciela garażu (czyli ogółu właścicieli lokali), lecz od jednego ze współwłaścicieli (wcześniej: dewelopera). Jak deweloper mógł sprzedać nie swoją rzecz? Przecież z chwilą przeniesienia własności pierwszego lokalu powstała wspólnota mieszkaniowa i deweloper nie miał prawa decydować o losach (a tym bardziej sprzedawać) garażu, który od tej chwili był wspólną własnością dewelopera i właściciela wyodrębnionego lokalu.

Można było sprzedać miejsca postojowe tylko wówczas, jeśli NL wyodrębniła lokal garażowy dla siebie (w drodze jednostronnej czynności prawnej). Ale wówczas garaż już nie jest częścią wspólną i po sprzedaniu wszystkich miejsc postojowych wraz z udziałami w lokalu garażowym i pośrednio w nieruchomości wspólnej, garaż staje się wspólną własnością nabywców owych miejsc postojowych (jest "współwłasnością we współwłasności"). Wtedy wspólnota nie ma nic do garażu.

Mogło być też tak, że po wyodrębnieniu lokalu garażowego dla siebie, NL sprzedawała owe miejsca postojowe, a potem Intakusowi sprzedała cały lokal garażowy wraz z resztą miejsc. Wtedy za sprzątanie odpowiada (i płaci) Intakus, ściągając wcześniej czynsz dzierżawny od osób dzierżawiących miejsca postojowe od niego (Intakusa). Właściciele miejsc postojowych, nie mający udziałów w nieruchomości garażowej, mogą być obciążani opłatami za korzystanie z części garażu poza miejscami postojowymi, a sami sprzątają swoje miejsca. Konstrukcja dziwaczna, ale możliwa. Wtedy wspólnota również nie ma nic do garażu, który jest odrębną nieruchomością, należącą do firmy Intakus.

Jak jest naprawdę?

Najprościej można to sprawdzić w akcie notarialnym kupna mieszkania: powinny być tam wyliczone części wspólne nieruchomości. Jeśli oprócz zapisu o udziale w gruncie jest zapis o garażu jako wspólnej własności, to garaż należy do wspólnoty. W przeciwnym razie pozostaje do wyboru któryś z dwóch pozostałych wariantów.

Post

Wysłany: 09-07-2008, 10:52

Zmiana sposobu sprawowania zarządu to operacja dość prosta, jednak połączenie wspólnot już nie jest takie łatwe. Nie będziecie mieli jednej wspólnoty bez połączenia działek: wspólnota mieszkaniowa to ogół właścicieli lokali, które wchodzą w skład określonej nieruchomości (art. 6 ustawy o własności lokali).

Połączenie nieruchomości gruntowych wymaga nowego obliczenia udziałów wszystkich właścicieli - zmienia się łączna powierzchnia użytkowa budynków.

Przypomnę:
"art. 3.3. Udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej odpowiada stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z pomieszczeniami do nich przynależnymi. (...)

4. Do wyznaczenia stosunku, o którym mowa w ust. 3, niezbędne jest określenie, oddzielnie dla każdego samodzielnego lokalu, jego powierzchni użytkowej wraz z powierzchnią pomieszczeń do niego przynależnych.

5. Jeżeli nieruchomość, z której wyodrębnia się własność lokali, stanowi grunt zabudowany kilkoma budynkami, udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej odpowiada stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z pomieszczeniami do nich przynależnymi." (uwl).

Jeżeli udziały okażą się inne, niż dotychczas, wymaga to zmian zapisów w księgach wieczystych (wpis w Kw kosztuje 200 zł).

Sprawa jest do zrobienia.
Należy wykorzystać zwiększone (przynajmniej na forum) zainteresowanie właścicieli sprawami wspólnoty. Trzeba przyjąć uchwały, ponieść koszty - zarówno indywidualnie (wpis do Kw), jak i przez wspólnotę (obliczenie udziałów, notariusz) i odczekać swoje (procedury trwają). W przyszłości jednak łatwiej będzie zarządzać osiedlem, wybierać zarządcę itp. Teraz może dojść do sytuacji, że wspólnoty mają różnych zarządców, którzy będą sobie wchodzić w paradę albo zasłaniać się, że to nie ich "działka", tylko konkurencji...

Uważam, że najpierw powinniście zrobić to, co dla Was najważniejsze - czyli chyba zmiana zarządcy? Jeśli wybierzecie dobrego zarządcę, powinien Wam pomóc w przeprowadzeniu akcji połączenia nieruchomości, a tym samym wspólnot.

Post

Wysłany: Czw Gru 18, 2008 4:17 am

Wyrok oparty o rzeczywistość inną, niż jest ...
Pozostaje uznać, że to wszystko nieprawda, albo ... jest 'niby prawo'.

Poniższe można przyjąć jako nieprawdę (...)

Coś wyszło na jaw. Czy teraz wiadomo o czym od lat mówi SOS, z czym mamy do czynienia?

W Polsce 3,5 mln spółdzielców zgromadziło największy prywatny majątek warty ca. 450 miliardów [mld] zł. (plik banknotów ułożonych co 1 mm po 1000 zł. miałby 450 km długości!). Co miesiąc członkowie wnoszą opłaty eksploatacyjne w sumie rocznie ok. 20 mld zł. Zaś ok. 50 tys. osób w organach spółdzielni tym dysponuje. W kraju demokratycznym majątek należy się właścicielom - wg Kc. tym, którzy za niego ponieśli koszty, a więc wg przepisów usm - w zrzeszeniu właścicieli należało przenieść na członka spłaconą w ciągu poprzednich lat przez niego skredytowaną jego wyodrębnioną własność (lokalu z gruntem).
POlski Trybunał zmienił dziś zdanie: realizując zamówienie, przyjął inne założenia.

Jakich praw członków spółdzielni broni Płockie SOS?
Za ok. 20 lat zacznie dobiegnie końca żywotność bloków, za ok. 20 lat wg Kc. będą wygasały umowy na użytkowanie wieczyste gruntów.
Czy właściciel gruntu może zmienić zabudowę gruntu? (Tak, istota właśnie w tym, kto nim będzie!)
Obecnie spółdzielczy majątek (z gruntem) był wyodrębniany i przenoszony na rzecz prywatnych właścicieli - spółdzielców.
No i właśnie:
1. Co czeka spółdzielcę bez własności odrębnej (pozostający z 'prawem własnościowym' do użytkowania lokalu spółdzielni)? - Nic, za niego zdecyduje zarząd
2. Co zrobi spółdzielca z notarialną własnością lokalu, ale na użytkowaniu wieczystym gruntu? - Niewiele, może unikać obciążenia go kosztami rozbiórki przestarzałej własnej budowy na 'obcym' gruncie.
3. Co zdecyduje właściciel lokalu ze współwłasnością gruntu? - Może sprzedać swój udział własności gruntu za cenę mieszkania w innym miejscu.

Cena gruntu jest wielokroć droższa od zabudowy. Użytkowanie wieczyste rośnie (np. w W-wie bywa kilkaset razy większa od podatku właściciela).

Wobec obecnych zdarzeń - być może w Polsce będzie warto inwestować w budowę noclegowni. Będą potrzebne, czy nie? - To zależy od samych spółdzielców ...

Potrzeba świadomości i aktywności. Płockie SOS zaprasza KZLiS do wspólnych działań

Z pozdrowieniem
Tadeusz Borowicki

Post

Wysłany: Sro Lip 30, 2008 9:19 am

Witam uczestników forum a szczególnie P. T. Borowickiego i MirkoT.

„Finalizuję” procedurę przeniesienia własności, wyodrębnienia lokalu z zasobów spółdzielni. Jestem w posiadaniu aktu notarialnego, którego wzorem był dla mnie m. in. przykładowy akt notarialny zamieszczony na stronie Czyli generalnie stwierdzam, że uniknąłem klauzul niedozwolonych.

Mam dylemat: Otóż wymusiłem na notariuszu zapis w akcie notarialnym o tzw. wniesienie wpisu w dziale II księgi wieczystej każdoczesnych właścicieli niniejszego lokalu .

Referent sądowy w zawiadomieniu o wpisie do ksiąg wieczystych zbagatelizował zapis notarialny i standardowo wpisał właścicieli z pominięciem określenia każdoczesny.
Złożyłem skargę do sądu ( musiałem zapłacić 100 zł) wykazując powyższą niezgodność z aktem notarialnym oraz kilka innych literówek i zwrotów m.in. dotyczących wpisu konkretnej powierzchni w m2 działki stanowiącej własność wspólną członków spółdzielni, z której to wyodrębniono mój ułamkowy udział.( Wyjaśniam, że nie udało mi się przeforsować wpisu w akcie notarialnym, dotyczącego konkretnej powierzchni wyodrębnionej na naszą rzecz ale biorąc pod uwagę, że wartość wspólna była podana ustąpiłem gdyż w innym przypadku nie doszłoby w ogóle do podpisania tego aktu ze względu na opór notariusza i prezesa)
W odpowiedzi otrzymałem postanowienie z uzasadnieniem, że moja skarga jest bezzasadna i powołano się na przepis § 37 ust 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 września 2001 w sprawie prowadzenia ksiąg wieczystych i zbiorów dokumentów. Po zacytowaniu fragmentu rozporządzenia stwierdzono, że nie ma wymogu wskazania powierzchni nieruchomości wspólnej ( w domyśle zawarto stwierdzenie, ze nie ma wymogu wskazania powierzchni nieruchomości wyodrębnionej).
Odnośnie mojego zarzutu pominięcia wpisu o każdoczesnych właścicielach w dziale II – uznano go za chybiony i pozostawiono go w wersji , którą zaskarżyłem.
Mam dwa tygodnie na złożenie apelacji. Tak się składa , ze sąd apelacyjny znajduje się w Płocku, gdyż moim sądem rejonowym jest sąd w Mławie.

Proszę o merytoryczne wsparcie w powyższej sprawie. Czy ta sprawa jest do „wygrania” w Płocku ? Pytanie kieruje przede wszystkim do Pana Tadeusza.
Pozdrawiam wszystkich

Post

Wysłany: Wto Maj 06, 2008 4:24 pm

Nowe zasady wykupu lokalu obciążonego kredytem
Renata Krupa-Dąbrowska 06-05-2008, ostatnia aktualizacja 06-05-2008 07:19
Spółdzielcy spłacający stare kredyty mają szansę na wcześniejszy wykup mieszkań lokatorskich

Taką szansę daje im projekt nowelizacji ustawy o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych (jej autorem jest grupa posłów PiS).

Do laski marszałkowskiej trafił już wprawdzie w listopadzie zeszłego roku, ale leżał w sejmowej zamrażarce. Dopiero teraz otrzymał numer druku sejmowego.

Posłowie proponują, żeby skrócić z 20 do dziesięciu lat okres spłaty kredytu. Ma to jednak dotyczyć tylko tych kredytobiorców, którzy systematycznie i terminowo przez dziesięć lat (liczonych od 1 stycznia 1998 r.) spłacali kredyt. Jeżeli spełnią te warunki, mogą złożyć wniosek o umorzenie reszty długu, a bank powinien umorzyć im pozostałe do spłaty zadłużenie z tytułu odsetek. Jeśli któremuś ze spółdzielców zostało jeszcze zadłużenie z tytułu samego kredytu, to również ono będzie umorzone.

Dla większości członków spółdzielni ten dziesięcioletni okres spłacania już minął.

Po dziesięciu latach stałby się także możliwy wykup mieszkań lokatorskich na własność.

To jednak nie wszystko.

Posłowie chcą zmienić także część przepisów dotyczących tego wykupu. Jednym z warunków przekształcenia mieszkania na własność jest mianowicie jednorazowa spłata nominalnej kwoty umorzenia kredytu lub dotacji w części przypadającej na konkretne mieszkanie. Dzisiaj są to kwoty rzędu 10 – 20 tys. zł.

Chodzi o to, że w latach 60. – 90. ubiegłego wieku spółdzielnie budowały mieszkania lokatorskie za tanie państwowe kredyty. Spłatą części kredytu byli obciążeni spółdzielcy (w opłatach za mieszkanie), część zaś państwo umarzało spółdzielniom. Spółdzielnie zwracają jednak do budżetu umorzoną część, jeżeli członek spółdzielni wykupi mieszkanie. I tę kwotę musi zapłacić jej spółdzielca.

Teraz posłowie proponują zatem, żeby kwotę tę spłacającym stare kredyty ograniczyć do 1/5 minimalnego wynagrodzenia za pracę. Obecnie byłoby to więc 225 zł.

Ustawa o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów dotyczy kredytów zaciągniętych przez spółdzielnie mieszkaniowe i indywidualnych kredytobiorców przed 31 marca 1995 r.

Kredyty są spłacane według jednej z trzech formuł: dochodowej, ilorazowej lub normatywnej. Najbardziej popularna jest ta ostatnia. Według niej swoje zadłużenie spłacają spółdzielnie mieszkaniowe, bo to one były kredytobiorcami, ale kredyt obciąża wybudowane za niego mieszkania.

Projekt to nic nowego. Nad podobnymi pracował Sejm poprzedniej kadencji, ale nie zdążył ich uchwalić.

Źródło : Rzeczpospolita

Post

Wysłany: 13-10-2008, 08:30

CytatCytat:

[chciałem napisać "lokatorów", ale Orion znów by musiał prostować ]

CytatCytat:

Zwróciłbym Ci jednak uwagę na punkt dotyczący późniejszego administrowania budynkiem przez dewelopera. Taki zapis jest niezgodny z prawem i w dużym skrócie sam z siebie nieważny (nie ma prawa pojawić się w akcie notarialnym przenoszącym własność). Macie prawo, po "wystartowaniu" wspólnoty, wybrać takiego administratora jakiego chcecie.

Nie mogę się zgodzić z taką opinią.
Zapis w akcie notarialnym o powierzeniu administrowania przez dewelopera jest zgodny z prawem. Zajrzyj do ustawy o własności lokali:

"Art. 18. 1. Właściciele lokali mogą w umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokali albo w umowie zawartej później w formie aktu notarialnego określić sposób zarządu nieruchomością wspólną, a w szczególności mogą powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej.

2. W razie sukcesywnego wyodrębniania lokali przyjęty przez dotychczasowych współwłaścicieli sposób zarządu nieruchomością wspólną odnosi skutek także do każdego kolejnego nabywcy lokalu.

2a. Zmiana ustalonego w trybie ust. 1 sposobu zarządu nieruchomością wspólną może nastąpić na podstawie uchwały właścicieli lokali zaprotokołowanej przez notariusza. Uchwała ta stanowi podstawę wpisu do księgi wieczystej.

3. Jeżeli sposobu zarządu nie określono w umowie, o której mowa w ust. 1, lub w uchwale zaprotokołowanej przez notariusza, obowiązują zasady określone w niniejszym rozdziale."

Oczywiście, nie musicie się godzić na taki zapis. Niezgodne z prawem będzie zmuszanie Was do tego. Jeśli jednak nabywca pierwszego wyodrębnianego lokalu zgodzi się, to taki sposób zarządu nieruchomością wspólną będzie obowiązujący dla wszystkich (art. 18.2 ustawy). Trudno bowiem przyjąć, żeby w jednej wspólnocie obowiązywały różne sposoby sprawowania zarządu.

Można to zmienić, podejmując uchwałę właścicieli lokali w sprawie zmiany sposobu sprawowania zarządu (rezygnacji z zarządcy notarialnego i przejściu na zarząd właścicielski). Uchwała taka musi być zaprotokołowana przez notariusza. Następnie właściciele powinni uchwałą powołać zarząd wspólnoty zgodnie z art. 20 ustawy.

Post

Wysłany: 09-01-05, 19:33

CytatCytat:


Najczęściej notariusze żądają najwyższej dozwolonej opłaty, ale zawsze można spróbować zaproponować niższą. Niektórzy się na to godzą, jeżeli zawrzemy u nich dwie umowy: przedwstępną [na to juz dla wiekszosci z nas za pozno, chyba ze ktos to zrobil] i końcową, przenoszącą własność lokalu lub domu. Zazwyczaj wynagrodzenie rejentowi płaci kupujący. Ale zdarza się, że dzieli się kosztami ze sprzedającym.